“Uznano, że nie doszło do przestępstwa, a słowa hierarchy nie odnosiły się do konkretnych osób. Ponadto stwierdzono, że nie doszło do obrazy uczuć religijnych, nie można mówić o propagowaniu faszystowskiego ustroju państwa oraz że metropolita krakowski nie chciał nikogo znieważyć” – czytamy w depeszy PAP.
Na decyzję prokuratury o niewszczynaniu śledztwa zażalenie zgłosili przedstawiciele Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Złożono zażalenie na decyzję prokuratury. Kiedy prokuratura odmówiła jego przyjęcia wyjaśniając, że składają je osoby prywatne zaprotestowała pełnomocnik Ośrodka Magdalena Spisak i sprawa trafiła do sądu, który uznał, że nie zrealizowano jakiegokolwiek przestępstwa stypizowanego w Kodeksie karnym, nie ma więc potrzeby przeprowadzania dowodu z przesłuchania metropolity.











