“W wyniku wieloletnich wykopalisk archeolodzy odkryli tam dotychczas szczątki co najmniej 110 mamutów sprzed ok. 25 tys. lat. Do tej pory podobne znaleziska znane są jedynie z dwóch syberyjskich stanowisk” – czytamy w depeszy PAP.
– Wśród dziesiątków tysięcy kości w czasie szczegółowej analizy szczątków natknąłem się na uszkodzone żebro mamuta. Okazało się, że tkwi w nim fragment krzemiennego grotu. To pierwsze tego typu znalezisko z okresu epoki lodowcowej na terenie Europy! Wreszcie znaleźliśmy “dymiący pistolet”, czyli pierwszy bezpośredni dowód na to, w jaki sposób polowano na te wielkie zwierzęta – powiedział PAP dr hab. Wojtal, który prowadzi badania razem z dr. hab. Jarosławem Wilczyńskim.
“Jak przypomina Wojtal, w środowisku naukowym od lat trwa dyskusja, w jaki sposób nasi przodkowie zabijali mamuty. Według niektórych badaczy zwierzęta te uśmiercano raczej podstępem – zaganiając do dołów lub kierując je w stronę urwisk, by spadały ze zboczy. Inni twierdzą, że ludzie koncentrowali się na osobnikach słabszych lub chorych. Część sądzi, że na nie polowano” – napisała PAP.
Kość z ostrzem krzemiennym odkryto w 2002 roku, ale niepozorne uszkodzenie kości zauważono dopiero w lutym ub. r. w trakcie szczegółowych analiz archeozoologicznych, podczas których każdy z dziesiątków tysięcy szczątków jest dokładnie oglądany.
“Zachowany w kości fragment ostrza ma zaledwie 7 mm długości. Naukowcy uważają, że jest to krzemień odłamany w momencie wbicia włóczni w ciało mamuta. Do tej pory wśród kości mamutów i innych zwierząt znalezionych przy skupisku szczątków zwierzęcych z Krakowa archeolodzy odkryli kilkaset fragmentów ostrzy krzemiennych (był to więc produkt masowy), z czego mniej więcej połowa była odłamana na czubku, zapewne po uderzeniu w twardy obiekt” – czytamy w depeszy PAP.
– Tymczasem czubek jednego z nich właśnie teraz udało się nam odkryć wewnątrz kości. Włócznia z pewnością została rzucona w mamuta z pewnej odległości, o czym świadczy siła, z jaką wbiła się w zwierzę: ostrze musiało pokonać dwucentymetrową skórę i ośmiocentymetrową warstwę tłuszczu, by w końcu dotrzeć do kości. Cios w żebro nie był dla zwierzęcia śmiertelny. W ataku uczestniczyło jednak zapewne kilkoro myśliwych i któryś z nich dosięgnął oszczepem innego miejsca, co doprowadziło do śmierci. Zapewne wprost w tkanki miękkie i któryś z organów – wyjaśnił dr hab. Wojtal.
Podobne znaleziska z okresu paleolitu są bardzo rzadkie. Ostrza krzemienne wbite w kości zachowują się tylko w przypadku większych zwierząt” – napisała PAP.
– Znane są takie przypadki z Europy dotyczące szczątków niedźwiedzi, znalezionych w Niemczech – powiedział naukowiec w rozmowie z PAP.
“Mamuty pojawiły się w Europie ok. 500 tys. lat temu. Ich najmłodsze szczątki z terenu Polski mają ok. 13 tys. lat. Osiągały ponad 3 m wysokości i ważyły do 6 ton. Mamuty zaczęły masowo wymierać na świecie ok. 15 tys. lat temu. Dłużej przetrwały na Alasce, ale także w północno-wschodniej Rosji na Wyspie Wrangla – aż do III tysiąclecia p.n.e. Za podstawową przyczynę ich wymierania uważa się zmieniające warunki klimatyczne, powiązane z końcem epoki lodowcowej. Nie można jednak wykluczyć, że również człowiek przyczynił się wyginięcia tych wielkich ssaków pod koniec epoki lodowcowej” – czytamy w depeszy PAP.
Odkryto przypadkowo od 1967 r. skupisko kości mamutów w Krakowie jest unikatowe w skali Europy.
“Od tego czasu, z przerwami, trwają tam prace archeologów z Instytutu Archeologii UJ. Zdaniem naukowców okolica, gdzie odkrywane są kości, była idealna do przygotowania na mamuty zasadzki – być może więc polowano na nie, gdy pozbawione były możliwości ucieczki” – napisała Polska Agencja Prasowa.










