Po wypadku samochodowym w Nowym Jorku wielu poszkodowanych jest przekonanych, że system no-fault załatwia całą sprawę. To nieporozumienie, które potrafi kosztować tysiące dolarów. No-fault to dopiero punkt wyjścia — pełne odszkodowanie od sprawcy rządzi się odrębnymi regułami, których warto być świadomym.
Różnica między świadczeniami no-fault a pozwem przeciwko sprawcy to często różnica między zwrotem rachunków a pełnym odszkodowaniem — także za ból i trwały uszczerbek. Kluczem jest próg „serious injury”, który otwiera drogę do sądu. Wyjaśniamy, co naprawdę pokrywa system, gdzie się kończy i w którym momencie zaczyna się gra o pełne roszczenie.
System no-fault — co naprawdę pokrywa
Nowy Jork stosuje system no-fault, znany też jako PIP (Personal Injury Protection). W praktyce oznacza to, że po wypadku podstawowe koszty leczenia oraz część utraconych zarobków pokrywa zwykle własny ubezpieczyciel poszkodowanego — niezależnie od tego, kto zawinił. Taki model ma przyspieszyć dostęp do pomocy medycznej bez czekania na rozstrzygnięcie, kto ponosi winę za kolizję.
Problem w tym, że no-fault ma swoje granice. Świadczenia PIP są ograniczone kwotowo i co do zasady nie obejmują odszkodowania za ból i cierpienie ani za pełnię utraconych dochodów w poważniejszych przypadkach. Dla osoby z lekkim urazem może to wystarczyć. Dla kogoś z poważniejszymi obrażeniami — już nie. I tu zaczyna się druga, znacznie ważniejsza część sprawy.
Warto też pamiętać o realiach sezonowych nowojorskich dróg. Zimą oblodzone jezdnie, deszcz ze śniegiem i wcześnie zapadający zmrok zwiększają ryzyko kolizji, a warunki pogodowe potrafią komplikować ustalenie przebiegu zdarzenia. To opisowy kontekst, który dobrze znają kierowcy zawodowi pracujący w mieście przez cały rok, a który w razie sporu z ubezpieczycielem warto rzetelnie udokumentować.
Próg „serious injury” — moment, w którym otwiera się droga do pozwu
Aby wyjść poza no-fault i dochodzić pełnego odszkodowania bezpośrednio od sprawcy, poszkodowany musi przekroczyć tzw. próg „serious injury”, określony w Insurance Law §5102(d). Ustawa wymienia konkretne kategorie poważnego urazu — m.in. złamania, trwałą utratę funkcji narządu lub układu, a także znaczące ograniczenie sprawności utrzymujące się przez dłuższy czas. Dopiero spełnienie tych kryteriów otwiera drogę do pozwu cywilnego o odszkodowanie za ból, cierpienie i pełnię poniesionych strat.
To rozróżnienie ma kolosalne znaczenie praktyczne. Ocena, czy konkretny uraz mieści się w kategoriach „serious injury”, wymaga zarówno analizy prawnej, jak i rzetelnej dokumentacji medycznej. Szczegóły procedury i prawa poszkodowanego znajdziesz w poradniku o wypadkach samochodowych i odszkodowaniach na PolishPages.
Polonijni kierowcy zawodowi — taksówkarze, kierowcy aplikacji przewozowych i dostawcy — bywają tu w trudniejszej sytuacji. Dla nich nawet kilkutygodniowa niezdolność do prowadzenia oznacza realną utratę zarobku, a takie straty łatwo pominąć przy szybkiej ugodzie zaproponowanej przez ubezpieczyciela drugiej strony.
Komentarz eksperta — mec. Edward Sanocki
„Wiele osób po wypadku w Nowym Jorku godzi się na wstępną ofertę od ubezpieczyciela drugiej strony, która jest znacznie poniżej faktycznych szkód — mówi mec. Edward Sanocki z kancelarii Sanocki Newman & Turret. — Pierwsza rzecz to szybkie zawiadomienie własnego ubezpieczyciela. Druga: nie podpisuj nic, dopóki nie skonsultujesz sprawy. Podpis na wstępnej ugodzie potrafi zamknąć drogę do tego, co realnie się należy.”
Mec. Sanocki wyjaśnia, że wypadek samochodowy w NY może prowadzić do dwóch równoległych roszczeń: ubezpieczeniowego (no-fault/PIP) i cywilnego (pozew wobec sprawcy). „To dwie różne ścieżki, każda z własnymi terminami. Dlatego wczesna konsultacja jest tak istotna — łatwo przeoczyć moment, w którym sprawa wymaga decyzji” — zauważa. Z doświadczenia kancelarii wynika, że im wcześniej poszkodowany zasięgnie porady, tym pełniej można udokumentować skutki wypadku.
Doświadczenie Sanocki Newman & Turret w sprawach wypadków komunikacyjnych obejmuje znaczące rozstrzygnięcia na rzecz poszkodowanych — w tym sprawy zakończone wynikami rzędu 11,2 mln i 3,5 mln dolarów. Wcześniejsze wyniki nie gwarantują podobnego rezultatu w innej sprawie, ale pokazują, o jaką stawkę potrafi toczyć się gra po poważnym wypadku.
Profil Sanocki Newman & Turret z usługami i opiniami klientów: zobacz profil SNT na PolishPages
Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i stanowi reklamę usług prawnych. Wcześniejsze wyniki nie gwarantują podobnego rezultatu. W indywidualnych sprawach skonsultuj się z licencjonowanym adwokatem.












