Nie oznacza to jednak, że można legalnie sprzedawać alkohol w ścisłym centrum podwawelskiego grodu. Sprawa jest dosyć skomplikowana prawnie, a decyzja WSA nieprawomocna.
Zdaniem sądu zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach na terenie Starego Miasta pomiędzy godziną 22:00 a 6:00 nie został odpowiednio uzasadniony, ponieważ radni nie wykazali, dlaczego miałby on obowiązywać tylko w jednej dzielnicy Krakowa i akurat w tej.
“Z prawnego punktu widzenia sprawę wygrał więc przedsiębiorca, który zaskarżył uchwałę. W praktyce sąd jednak nie zawiesił jej wykonania, a powinien to wyrazić orzeczeniem. Jednocześnie adwokat przedsiębiorcy zapowiedział złożenie wniosku o wstrzymanie wykonania uchwały o prohibicji. Teraz musi się do niego ustosunkować sąd” – czytamy w depeszy PAP.
– Uchwała weszła w życie i obowiązuje, ponieważ wyrok jest nieprawomocny, poza tym zaskarżona uchwała stanowi akt prawa miejscowego, co jest istotne w zaistniałej sytuacji. Teoretycznie wyrok oznacza, że uchwała obowiązuje aż do ostatecznego rozstrzygnięcia, czyli na razie nie wiadomo do kiedy – powiedział PAP radca prawny Urzędu Miasta Krakowa Piotr Łanoszka.
Zakaz miał obowiązywać od 26 grudnia 2018 roku i dotyczyć sprzedaży alkoholu przeznaczonego do spożycia poza miejscem jego nabycia. Uchwałę w tej sprawie zaskarżyło prywatne przedsiębiorstwo prowadzące siedem sklepów w Dzielnicy I.
“W listopadzie ub.r. WSA zdecydował o wstrzymaniu wykonania uchwały do czasu wyroku. Sąd przychylił się wtedy do argumentów przedsiębiorstwa, które przekonywało, że uchwała mogłaby się wiązać m.in. z zamknięciem sklepów, co byłoby jednoznaczne z likwidacją 25 stanowisk pracy” – napisała Polska Agencja Prasowa.










