Okazało się, że w jednym z krakowskich sklepów zoologicznych znajdował się w terrarium martwy młody gekon lamparci, przy którym wciąż widniała cena 315 złotych.
Kierownik sklepu usilnie utrzymywał, że zwierzę jest zadbane, zdrowe i dobrze karmione, a po wizycie inspektorów KTOZ złożył na nich skargę!
I jak tu nie uwierzyć staremu powiedzeniu, że życie przerosło kabaret.










