W Brodach
Dziennik Polonijny wybrał się do Brodów, by właśnie zobaczyć tę wspaniałą budowlę. Modrzewiowa willa, została zbudowana w modnym w dobie dwudziestowiecznej stylu tyrolskim. Willa ta jest solidnie podpiwniczona, piętrowa z poddaszem użytkowym. Nad tym poddaszem znajduje się stryszek z portalami świetlikowymi wychodzącymi na ulicę. Poddasze tego budynku zwieńczone jest lukarnami z balkonikami, umieszczonymi po obu stronach willi.
Trzy okna
Przednia ściana parteru tej willi, posiada symetrycznie trzy okna rozmieszczone po obu bokach od wejścia do domu. Tuż przed wejściem do tego domu, znajdują się dość długie schody zagłębiające się w ogród, pod wysokie świerki. W przedniej części wspomnianego ogrodu, są murowane zabytkowe ogrodzenia.

Ornamenty
Dom ten, ozdobiony jest bogatymi ornamentami, a wewnątrz zachowały się nawet przepiękne sztukaterie. Willa ta niegdyś należała do rodziny Silewiczów oraz do Jaworowskich. W ostatnich latach dom ten należał do rodziny Bałatów, często też mówi się na niego “willa bałacka”.

Pomysł Witkacego
Historia tego miejsca mówi nam, że dom i wnętrza zaprojektował sam Witkacy. Niegdyś zjeżdżała się tu śmietanka towarzyska, więc urządzano dla niej tu bale, a nawet polowania. W późniejszych latach, w czasach II wojny światowej była tu jadłodajnia, przychodnia, a nawet porodówka. Przez ostatnie 20 lat dom był opuszczony. W tej chwili dom posiada właściciela, który chce doprowadzić go do lat świetności.
Przed jego frontonem, organizowane są często recytacje wierszy i opowiadań historycznych, uświetniających naszych bohaterów narodowych.












