Domański przyznał w rozmowie z Radiem Kraków, że pomysł na zrobienie miejskiego beretu z tradycyjnej czapki krakuski zrodził się przy okazji jednej z Lekcji Śpiewania.
– Akcja “Wszyscy jesteśmy Kościuszkami”, która polegała na tym, że zrobiliśmy sobie zdjęcie w czapkach krakuskach, przekonała mnie, że ludziom trzeba dać jakiś powód, żeby się pojawiali w ważnych chwilach dla Krakowa, dla historii Polski w czapkach krakowskich, które by podkreślały rodzaj identyfikacji z miejscem. To jest jakiś rodzaj lokalnego patriotyzmu – dodał.
Inicjatywę wsparli przedstawiciele UMK oraz Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, którego podopieczni podczas warsztatów terapii zajęciowej już uszyli pierwsze krakuski.
– W ramach Miejskiego Dziennego Domu Pomocy Społecznej funkcjonują pracownie krawieckie. Osoby niepełnosprawne, seniorzy mogą wykorzystać tę pracownię albo żeby sobie coś naprawić, albo w ramach zajęć integracyjnych przygotowują różne projekty. Projektem czapek zaraził nas Waldemar Domański. Naradziliśmy się i przygotowaliśmy pierwszych 76 krakusek – powiedział krakowskiej rozgłośni dyrektor MOPS Witold Kramarz.
Gdzie można kupić taką czapkę? Prezes Stowarzyszenia Użytkowników i Miłośników Historii Sukiennic Małgorzata Rusiłko zapewniła, że wkrótce pojawią się one na kramach w tej najstarszej w Krakowie galerii handlowej.
– Na razie można kupić czapki do stroju krakowskiego z dużym pawim piórem, profesjonalnie wykonane, bardzo strojne i – nie ukrywam – nie tanie. Chcemy wypromować krakuskę jako beret miejski o tym samym kształcie, w tych samych kolorach, natomiast w dużo bardziej prostej formie – wyjaśniła na antenie Radia Kraków.
Krakuski można będzie też kupić na stoiskach rozkładanych przy okazji licznych miejskich imprez. Będą one rozlosowane wśród uczestników najbliższej Lekcji Śpiewania organizowanej 3 maja na Rynku Głównym.










