W ostatni piątek Sejm zaostrzył przepisy prawa karnego w sferze dotyczącej przestępstwa pedofilii, a już dwa dni później szef polskiej dyplomacji postanowił ująć się – razem ze swoim francuskim kolegą – za Romanem Polańskim, oskarżonym przed laty o taki właśnie czyn i zatrzymanemu w niedzielę przez szwajcarskie organa ścigania. Ponieważ wybitnemu reżyserowi grozi ekstradycja do USA, Sikorski chce zwrócić się sekretarz stanu Hillary Clinton o zwolnienie go z aresztu, a do prezydenta Baracka Obamy o zastosowanie prawa łaski.
Pomijając już to, że amerykańscy prokuratorzy są politycznie niezależni, a prawo łaski można stosować tylko wobec osób skazanych (Polański nie został zaś nawet osądzony i zbiegł ze Stanów Zjednoczonych), minister polskiego rządu znalazł się w wyjątkowo kłopotliwej sytuacji, decydując się na taką interwencję tuż po nowelizacji przez Sejm kodeksu karnego właśnie w tej dziedzinie, w której oskarżony jest twórca “Noża w wodzie”. Łatwo mu będzie bowiem zarzucić, że działa wbrew postanowieniom parlamentu, czego z pewnością nie omieszka wykorzystać opozycja.
Jerzy Bukowski











