Padają różne propozycje, najczęściej wymieniani są jego zastępca oraz główny protagonista Radosław Szumełda oraz Władysław Frasyniuk.
Ja mam lepszego kandydata: pułkownika Adama Mazgułę. To człowiek szczerze oddany Komitetowi, skupiający w sobie wszystkie cechy, jakimi powinien charakteryzować się jego lider: nienawidzi Prawa i Sprawiedliwości, żywi głęboką pogardę dla Jarosława Kaczyńskiego, jest “sierotą po PRL” oraz zwolennikiem tego, “żeby było tak jak było”, czyli powrotu do czasów rządów koalicji Platformy Obywatelskiej z Polskim Stronnictwem Ludowym, uważa stan wojenny za dobrodziejstwo dla Polski, a generała Wojciecha Jaruzelskiego za narodowego bohatera, sprzeciwia się dezubekizacji i dekomunizacji, walczy z Kościołem obrażając jego hierarchów, lekceważy narodowe imponderabilia.
Czy KOD mógłby sobie wymarzyć lepszego następcę Mateusza Kijowskiego?










