Jak powiedział gazecie sam prezydent, mandat został już przez niego zapłacony.
Mógł on wynosić do 500 złotych. Nie wiadomo jednak jakiej wysokości karę otrzymał prof. Majchrowski, który słynie z upodobania do cygar najwyższej jakości.
“Tak się zdarza, że i prezydent Krakowa płaci mandaty. Po skardze na mnie, że zapaliłem w gabinecie cygaro, otrzymałem od straży miejskiej mandat. Cóż, stało się… Uprzedzając – czasem również używam brzydkich wyrazów” – napisał prof. Majchrowski na Facebooku.
Czy będą kolejne mandaty dla włodarza. Krakowa, w którym to mieście wszyscy są – jak widać na powyższym przykładzie – równi wobec prawa?











