Mało ważne Powstanie Warszawskie

Data wybuchu Powstania Warszawskiego jest powszechnie uważana za jedną z najważniejszych rocznic w najnowszych dziejach Polski. Uroczystości w tym dniu skupiają wiele osób ze wszystkich pokoleń: od kombatantów Armii Krajowej (dawniej także żołnierzy Legionów Józefa Piłsudskiego i 1920 roku, traktujących powstańców jako swoje ideowe dzieci) aż po patriotyczną młodzież, głównie harcerską i strzelecką.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
31 lipca, 2009
Post thumbnail default dark

Tak było za czasów PRL, tak jest po 1989 roku, zwłaszcza że powstańcza epopeja stała się jednym z tzw. mitów założycielskich III Rzeczypospolitej, a bracia Kaczyńscy chcieli uczynić z niej ważny fundament IV RP. Nie tylko w stolicy zamiera ruch o godzinie “W”, chociaż im dalej od Warszawy, tym pamięć o bohaterskim zrywie jej dzieci jest słabszy.

Kubłem zimnej wody na rozpalone patriotycznymi emocjami głowy ludzi, dla których 1 sierpnia na trwale wpisał się do kalendarza najważniejszych dni w roku, okazały się badania, przeprowadzone ostatnio przez Centrum Badań Opinii Społecznej. Wynika z nich, że aż 65% procent warszawiaków nie chce wziąć udziału w rocznicowych ceremoniach i są im one obojętne.

Zdumiewające jest także, że sami mieszkańcy stolicy częściej niż ludzie spoza niej wypowiadali się w ankiecie, iż jest to święto jedynie starszego pokolenia. Reszta Polaków (93 proc.) nie zamierza angażować w jakiekolwiek inicjatywy związane z tą rocznicą.

Na pytanie: “dla kogo dziś jest ważne Powstanie Warszawskie?” 41 proc. respondentów odpowiedziało, że dla wszystkich Polaków, a aż 38 proc. stwierdziło, że “tylko dla ludzi starszego pokolenia”.

Co chyba najdziwniejsze, to właśnie wśród mieszkańców stolicy przeważają ci, wedle których rocznica 1 sierpnia jest głównie świętem kombatantów. 8 proc. ogółu przebadanych przez CBOS Polaków wyznało, że “Powstanie mało kogo dziś interesuje”.

Muszę przyznać, że jestem niemile zaskoczony wynikami tego sondażu. Są one prawdopodobnie efektem szwankującej pracy wychowawczej w domach i w szkołach oraz braku zainteresowania średniego pokolenia rodaków czymkolwiek poza bieżącymi problemami, głównie związanymi z zarabianiem pieniędzy.

Jest to logiczne wytłumaczenie, ale nie usprawiedliwienie stwierdzonego przez ankieterów smutnego stanu rzeczy. Powinniśmy wszyscy, prywatnie i publicznie, poważnie zastaowić się nad patriotyczną degrengoladą Polaków. Daleki jestem wprawdzie od utożsamiania miłości do ojczyzny wyłącznie z udziałem w patriotycznych ceremoniach, ale ankieta CBOS dotyczyła przecież nie tylko tego zagadnienia, wykazując rosnącą obojętność obywateli Rzeczypospolitej na to, co tak pięknie określa się mianem narodowych imponderabiliów.

A przecież “narody, które tracą pamięć, tracą życie”.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter