Nie muszę chyba dodawać, że ta inicjatywa jest dziełem byłych i aktualnych instruktorów harcerskich, których nie brakuje wśród krakowskich rajców. Część z nich należy do Związku Harcerstwa Polskiego, część do Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, ale w tym wypadku organizacyjne różnice nie grają żadnej roli.
Ponieważ także w mojej piersi bije skautowe serce, gorąco popieram tę propozycję, zwłaszcza że pełen o każdej porze roku dzieci i młodzieży park im. Jordana jest znakomitym miejscem dla uczczenia twórcy harcerstwa, które obficie czerpało również z wychowawczych formuł, wdrażanych przez sympatycznego doktora.
Co więcej, w parku znajduje się już wiele popiersi sławnych Polaków. Część z nich pamięta jeszcze czasy założenia tego zieleńca, inne pojawiły się po 1989 roku, kiedy zaczęliśmy odkłamywać naszą najnowszą historię i pokazywać młodym pokoleniom piękne wzorce osobowe.
Jest to więc wprost idealne towarzystwo dla Andrzeja Małkowskiego, który ponad wszelką wątpliwość może stanąć w jednym szeregu ze swymi największymi rodakami. Dzięki twórczemu i skutecznemu przeszczepieniu na rodzimy grunt skautowych ideałów oraz metod wychowawczych stał się on bowiem ważną oraz wpływową postacią w polskim panteonie ludzi wielce zasłużonych ojczyźnie, których dobrą pamięć należy konsekwentnie kultywować w różnych formach, także pomnikowych.
harcmistrz Jerzy Bukowski
Harcerz Rzeczypospolitej












