– Co sie stało z twoją poprzednią walką, którą miałeś stoczyć z Marco Antonio Rubio?
– Po prostu Federacja WBC zdecydowała, że Marco musi walczyć z bokserem z wyższej pozycji , w rankingu. Ja jestem numer 9 i jeszcze 7 zawodników przede mną ma pierwszeństwo do walki z nim. Są bardziej znani odemnie ja jeszcze muszę wywalczyć sobie mocna pozycje i nazwisko w bokserskim świecie.
– Co wiesz o Patricku Nielsenie?
– Jest dotychczas niepokonanym leworęczny zawodnikiem. Ma pas WBA inter-continental title, który będę mu się starał odebrać. Jest wysoko w rankingach , ma zaledwie 22 lata , jest dobrym bokserem o dobrze zapowiadającej się karierze.
– Jedziesz walczyć na jego terytorium, nie boisz się?
– Nie, jest to dla mnie tylko jeszcze większe wyzwanie i motywacja. Wiem, że tam muszę bezdyskusyjnie zwyciężyć by przywieść ten pas do domu.
– Jak przy przygotowujesz się do starcia z mańkutem?
– Jak wiadomo jest to przeciwnik leworęczny , więc zarówno trening bokserski jak i sparingi będziemy przeprowadzać pod leworęcznego zawodnika. Będzie może trudniej z doborem leworęcznych partnerów sparingowych, ale już jesteśmy umówieni na treningi z niepokonanym dosyć wysokim 6’2″ zawodnikiem, który doskonale będzie imitował Nielsena.
– Dobrze zapłacą ci za tą walką?
– Wiele razy mówiłem że, ile by nie było to i tak jest zawsze za mało. A tak na serio jestem zawodnikiem, który już puka do drzwi za którymi jest czołówka wagi średniej w boksie. Oczywiście jeszcze tak dużych pieniędzy, jak otrzymują najlepsi zawodnicy jeszcze nie dostanę , ale mało też nie jest. Bardzo się cieszę, że mój promotor Mariusz Kołodziej jest świetnym biznesmenem i twardo negocjuje warunki finansowe. Nie da mnie skrzywdzić i sam pomaga zawsze ile tylko może.
Tekst: Majewski Team
Fot: Sylwester Wosko












