Ludzie kultury przeciw politycznemu słuszniactwu

Ponad 150 twórców, m.in. J.K. Rowling, Margaret Atwood i Salman Rushdie sprzeciwiało się w opublikowanym na łamach "Le Monde" apelu przeciwko tzw. kulturze przekreślenia (cancel culture), czyli bojkotowaniu osób i dzieł ocenianych jako nieoprawne lub obraźliwe - poinformowała Polska Agencja Prasowa.

File5e40aeea84dfeauthor202002092016
Michal Klonowski
14 lipca, 2020
Post thumbnail default dark

“Sygnatariusze zwracają uwagę na negatywne skutki tego zjawiska, które narodziło się na Twitterze, gdzie w ostatnich latach było używane jako hashtag, kiedykolwiek pojawiły się niepokojące informacje na temat popularnych niegdyś postaci, takich jak oskarżeni o gwałty Bill Cosby czy Harvey Weinstein. Kultura przekreślania wzmogła się wraz z rozwojem ruchu MeToo i po niedawnych manifestacjach przeciwko rasizmowi i brutalności policji w USA i na całym świecie” – czytamy w depeszy PAP.

Podkreślając wagę “potężnych manifestacji na rzecz sprawiedliwości społecznej i rasowej”, autorzy apelu, który po raz pierwszy ukazał się na stronie internetowej miesięcznika “Harper’s Magazine”, sprzeciwiają się nowej formie cenzury.

“Wołania o równość wzmocniły nowy zestaw postaw moralnych i zaangażowania politycznego, które osłabiają nasze reguły publicznej debaty i tolerancji dla różnic, na rzecz ideologicznego konformizmu” – napisali w cytowanym przez PAP stanowisku.

Zdecydowanie zaprotestowali przeciw “nietolerancji dla odmiennych opinii, modzie na publiczne ośmieszanie i ostracyzmowi” uprawianych przez tych, którzy “skomplikowane kwestie polityczne pragną rozpuścić w oślepiającej pewności moralnej” (wszystkie cytaty za PAP).

Podkreślili, że poddawanie się naciskom przez instytucje i ich szefów powoduje niesprawiedliwe kary, takie jak wyrzucanie z pracy redaktorów za to, że opublikowali kontrowersyjne artykuły.

“Dziennikarzom zabrania się poruszania pewnych tematów, a nauczycieli stawia pod pręgierzem z powodu dzieł literackich, jakie omawiają na lekcjach. Granice tego, co można powiedzieć bez groźby represji, stale zawężają się. Coraz więcej pisarzy, artystów i dziennikarzy boi się, że straci pracę, jeśli nie podporządkuje się obowiązującemu konsensusowi. Odrzucamy każdy fałszywy wybór między sprawiedliwość a wolnością, które nie mogą istnieć bez siebie. Jako pisarze potrzebujemy kultury, która pozwala nam eksperymentować, podejmować ryzyko, a nawet popełniać błędy” – czytamy w apelu, który można interpretować również jako protest przeciwko opanowującemu coraz więcej dziedzin życia w wielu krajach politycznemu słuszniactwu (political correctness).

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter