Polski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie chciał pozostać w tyle i postanowił ogłosić rejestr najbardziej niebezpiecznych produktów, jakie trafiły na nasz rynek w mijającym 2008 roku. Znalazło się w nim aż 20 pozycji, stanowiących zagrożenie dla zdrowia czy nawet życia konsumentów, które powinny zostać natychmiast wycofane z obrotu, aczkolwiek nie zawsze tak się stało. Dla własnego dobra lepiej ich jednak nie nabywać podczas pobytu w Polsce.
Oto niektóre z tych bubli (podaję za portalem internetowym TVN 24):
- rowerek MBK Drobec FS 16: nie dość, że nie ma odpowiednio długiej kierownicy, co może powodować, że rączki dziecka się z niej zsuwają, to jeszcze z powodu braku ograniczenia skrętu przedniego koła istnieje niebezpieczeństwo, że w czasie jazdy koło to ustawi się prostopadle do toru jazdy;
- żel pod prysznic, który łatwo pomylić z sokiem owocowym (w szczególności jagodowym i truskawkowym);
- sofa “Justyna”, która – jak określił UOKiK – “przy próbie wchodzenia, schodzenia lub siadania, może się sama złożyć i połamać nogi”;
- meble kuchenne Roma Wanilia LBN 4: szafki mają bowiem tak zamocowane drzwiczki, że ich otwarcie grozi zerwaniem.
Takich produktów jest oczywiście więcej, a gdyby UOKiK rozszerzył swoją listę na importowane, byłaby ona z pewnością znacznie dłuższa i w dużej mierze wypełniona artykułami “made in China”, które już od dawna zalewają cały świat, w tym Polskę.
Jerzy Bukowski












