Basia oświadcza się Leonowi. Jasiński po przemyśleniach stawia jej pewne warunki. Jest gotowy zgodzić się na ślub po roku narzeczeństwa, o ile oczywiście do tego czasu dziewczyna się nie rozmyśli. Alicja również znajduje wyjście z zaskakującej sytuacji, przed którą stawia ją ordynator Karkoszka. Przyjmuje stanowisko zastępcy ordynatora, zastrzegając że będzie dostępna jedynie do godziny 16.00. Dzięki temu wciąż będzie mogła pracować w szpitalu i poświęcać więcej czasu Kubie. Michał Karkoszka zgadza się na ten układ bez wahania. Wątpliwości ma z kolei Filip, który obawia się o przyszłość jego związku z Beatą. Martwi go, że jako zwykły mechanik nie dorasta do pięt lekarce i córce ordynatora. Jasińska ma pewien pomysł, który pomoże mu pozbyć się kompleksów. Wanat i cały personel szpitala cieszą się z przychylnego wyroku sądu, który oczyszcza ginekologa z zarzutów. Tymczasem Magda przypadkiem podsłuchuje rozmowę Izy z informatykiem…
Na oddział trafia starszy mężczyzna. Pacjent nie chce, aby córka wiedziała o jego problemach ze zdrowiem. Ta jednak otrzymuje informację od ciotki i przylatuje ze Stanów. Basia nie potrafi utrzymać w tajemnicy, że mężczyzna cierpi na chorobę Parkinsona i niebawem będzie potrzebował opieki. Do szpitala zostaje przyjęty również bezdomny mężczyzna. Jego jedynym oddanym przyjacielem jest pies, który wciąż czuwa pod szpitalem. Lekarzom nie udaje się jednak uratować pacjenta.











