– To siostra namawiała mnie abym nazwał te kwiaty: Inka i Lalek. A że nie miałem pomysłu na nazwę, ale szanuję naszą historię, szanuję rodzinę i siostrę, to zgodziłem się na imiona Żołnierzy Wyklętych – powiedział Miązek.
“Przy drodze Baszyn-Wińsko stoi billboard, na którym pan Marek reklamuje swoje kwiaty. Można je u niego zamówić pod numerem telefonu: 799-147-036” – czytamy na blogu krakowskiego kapłana.











