“Kuchenne rewolucje”, w Białogardzkim hotelu z restauracją i z Magdą Gessler

Czy wykorzystanie dobrej lokalizacji na budowę hotelu wraz z restauracją przy drodze wylotowej może usprawnić wspólną inwestycję? Czy mimo braku pomysłu na organizację takie przedsięwzięcie może przyciągnąć klientów? Wydawałoby się, że dwóch wspólników wszystko skrzętnie zaplanowało. Podzieli się obowiązkami w prowadzeniu biznesu hotelarsko-gastronomicznego, aby sprawnie pokierować pracą personelu. Czego jednak zabrakło, skoro o pomoc poprosili…

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
8 sierpnia, 2014
Post thumbnail default dark

Białogard to ponad dwudziestotysięczne miasto na Pomorzu Zachodnim. Nie brak tu średniowiecznych zabytków oraz wspaniałych miejsc do wypoczynku. Przez wieki w mieście stacjonowały wojska wielu armii, a dziś tuż przy ponad stuletnich koszarach i przy trasie do Kołobrzegu znaleźć można hotel i restaurację o krótkiej nazwie Stop. Dwóch wspólników o tym samym imieniu otworzyło ten zajazd i lokal osiem lat temu. Wcześniej w innej miejscowości również razem prowadzili inny hotel i obecna działalność stanowi kontynuację podjętej współpracy. Nie jest to jednak prosta inwestycja.

Stop to specyficzne miejsce, do którego trafia Magda Gessler. Jej uwagę od razu przykuwa fatalne oznakowanie hotelu oraz prawie niewidoczna nazwa restauracji. W kuchni gospodyni programu “Kuchenne rewolucje” natyka się na nieodpowiednio ugotowane, a właściwie rozgotowane ziemniaki. Natomiast same panie przygotowujące potrawy zgodnie powołują się na przepisy i polecenia właścicieli, którzy zarządzają menu. Ponadto dociekliwa Magda zauważa, że personel przynosi kanapki z domu. Dlaczego? Czy ten fakt wynika ze skąpstwa właściciela? Czy warszawska restauratorka podejmie się tej rewolucji?

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter