Podczas pikietowania konsulatu krótkie przemówienia wygłosili posłowie Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki oraz Zbigniew Wassermann, a piszący te słowa przypomniał, że POKiN już kilka miesięcy temu wystąpił do ministra sportu i turystyki Mirosława Drzewieckiego o nadanie mającemu powstać w Warszawie Stadionowi Narodowemu imienia Ryszarda Siwca, który spalił się 8 września 1968 roku na trybunie Stadionu X-lecia w proteście przeciwko sowieckiej inwazji na Czechosłowację.
Mówcy podkreślali, że imperializm rosyjski jest niereformowalny. 40 lat temu Moskwa postanowiła siłą zdławić demokratyczne aspiracje narodów czeskiego i słowackiego, a obecnie usiłuje – mimo ostrych protestów międzynarodowej opinii publicznej – naruszyć terytorialną integralność Gruzji oraz wymusić na niej zmianę rządu na sobie posłuszny.
Nad zgromadzonym pod konsulatem tłumem powiewały polskie, gruzińskie i czeczeńskie flagi. Wznoszono okrzyki solidarności z dzielnym narodem gruzińskim, a także potępiające rosyjską agresję na ten kraj. Nie zabrakło wśród nich bardzo ostatnio popularnego hasła: “Norymberga dla Putina!”.
Następnie manifestanci przeszli z zapalonymi pochodniami na Rynek Główny, budząc ogromne zainteresowanie znajdujących się na trasie pochodu krakowian i turystów z wielu krajów. Ci ostatni pytali o cel przemarszu, a dowiedziawszy się o nim, oklaskami wyrażali swoje poparcie dla Gruzji.
Po krótkim wiecu obok pomnika Adama Mickiewicza organizatorzy zakończyli pokojową demonstrację w obronie suwerenności Gruzji i dla upamiętnienia sowieckiej napaści na Czechosłowację sprzed 40 lat.
Jerzy Bukowski











