Kto się puszcza i kto kogo leje?

21 maja pisałem w artykule pt. "Niezdrowo podniecone feministki" o dużych kontrowersjach, jakie wzbudził plakat, dosyć oryginalnie zachęcający do odwiedzania Krakowa. Adresując go głównie do studentów, jego autorzy użyli sformułowania: "Kraków wart jest zaliczenia", co spotkało się z licznymi protestami, zwłaszcza środowisk feministycznych.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
11 czerwca, 2009
Post thumbnail default dark

Uznały one bowiem, że plakat obraża kobiety poprzez zawartą w nim sugestię, iż w podwawelskim grodzie łatwo jest “zaliczyć” dziewczyny. Ich obawy uznałem wówczas (nie ja jeden) za przesadny objaw erotycznej wrażliwości.

Ledwo ucichła wrzawa wokół tej reklamy, a już mamy kolejną awanturę w związku z plakatem, mającym skłaniać Polaków do oszczędzania wody. Pod hasłem kampanii: “Ważna jest każda kropla” umieszczono na nim napis: “Puszcza się bez przerwy, a ty ciągle ją lejesz”.

I znowu do boju wyruszyły feministki, które powiadomiły pełnomocniczkę rządu ds. równego traktowania Elżbietę Radziszewską o seksistowskim, obrażającym – ich zdaniem – wszystkie kobiety plakacie. Pani pełnomocnik przychyliła się do tej opinii i zażądała wycofania kontrowersyjnej pracy z przestrzeni publicznej. W wysłanym do Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej – organizatorów kampanii na rzecz oszczędzania wody liście napisała:

“W związku z licznymi protestami psychologów społecznych i socjologów domagam się usunięcia ww. plakatu z katalogu prac festiwalowych, nie używania go w kampaniach społecznych oraz publicznych przeprosin wszystkich osób, które poczuły się dotknięte wyróżnieniem tego plakatu w konkursie.”

Radziszewska przypomniała, że można uznać treść tego plakatu za “pochwalanie przestępstwa”, które karane jest wysoką grzywną lub pozbawieniem wolności do jednego roku.

Prezes Izby Lech Kaczoń, zarazem jeden z jurorów, którzy wyróżnili sporny plakat, nie widzi w nim niczego gorszącego. Wspierającej akcję protestacyjną przeciwko nagrodzonej pracy “Gazecie Wyborczej” powiedział:

– I hasło, i plakat trafiają świetnie w potrzeby rynku reklamowego, docierając do zwykłego odbiorcy. Trudno brać odpowiedzialność za to, co się komu jak kojarzy.

Zapewnił jednak, że plakat był tylko jedną z wyróżnionych w konkursie propozycji i Izba nie zamierza używać go w żadnej kampanii społecznej, ponieważ “takie billboardy na polskich ulicach rzeczywiście byłyby nie na miejscu”.

W sukurs feministkom przyszedł również znany psycholog społeczny, profesor Zbigniew Nęcki z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Oto jego ocena plakatu dla “GW”:

– Dramatyczne pomieszanie wartości, złamanie reguły nakazującej szacunek do drugiego człowieka, popularyzacja wulgarnego, chamskiego postępowania. Nawet w żartach nie wolno używać takich określeń, a tutaj wyraźnie poczucie humoru zawiodło.

Podobnie wypowiedział się Leszek Stafiej, socjolog, specjalista od konsultacji społecznych:

– Wyróżnione hasło to frywolność i ewidentne nadużycie. Dla mnie jest prostackie. Wielu niedoświadczonych autorów kampanii uważa, że najważniejsze to sprowokować i zaszokować. Do oszczędzania wody można namawiać w sposób pogodny, można w żartobliwy, ale absolutnie nie można bazować na czymś godnym napiętnowania.

Te opinie oraz interwencja pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania wywołały zrozumiałe zadowolenie feministek, w imieniu których głos zabrała na łamach “Gazety Wyborczej” Sławomira Walczewska z Fundacji Kobiecej eFKa:

– Po raz pierwszy spotykamy się z tak jednoznaczną, zdecydowaną i szybką reakcją instytucji państwowej na dyskryminację. Oby stało się to normą. Mamy również nadzieję, że to wyraźny sygnał dla wszystkich, że przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet i bagatelizowaniu tej przemocy nie jest sprawą niczyjego “przewrażliwienia”, lecz jest to zadanie prawa i działających sprawnie instytucji państwowych.

Wiele akcji protestacyjnych feministek uważam za przesadne i chybiające swych celów, tym razem muszę jednak przyznać, że miały one prawo poczuć się – jako obrończynie godności kobiet – dotknięte, ponieważ hasło z plakatu rzeczywiście przekracza granicę dobrego smaku.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter