Piąty odcinek “Kto poślubi mojego syna?” to czas, w którym z programu odejść muszą kolejne kandydatki. Wszyscy kawalerowie, czy tego chcą, czy nie, będą musieli odrzucić po dwie dziewczyny ze swojej grupy. Kończy się bowiem etap pierwszego poznania w warunkach neutralnych. Tym razem cztery szczęśliwe wybranki każdego mężczyzny pojadą do domów, gdzie mamy i synowie będą mogli obserwować je i przebywać z nimi cały czas. Co przyniesie mieszkanie pod jednym dachem? Czy w takich warunkach partnerki zaprezentują się z zupełnie innej strony?
Wspólne życie i codzienne obowiązki domowe stanowią poważne wyzwania, które pomogą wyłonić odpowiednią panią domu. Przyszłe teściowe w tej kwestii nie mają litości i nie omieszkają sprawdzić, czy dziewczęta potrafią gotować i sprzątać. W końcu szukają tej jedynej, która jak troskliwa matka zadba o dom i syna. Te młode kobiety do tej pory nie pełniły tak odpowiedzialnej funkcji, więc przed nimi trudne zadanie. Która z nich i jak dzielnie sobie poradzi? Niektóre z mam podniosą poprzeczkę wysoko. Ich oczekiwania wobec przyszłych synowych zwiastują poważne konflikty. Komu uda się wytrwać do końca?











