Ta informacja ukazała się w serwisie Polskiej Agencji Prasowej niemal równolegle z podaną przez nią smutną wiadomością o śmierci (w wieku 86 lat) pomysłodawcy wzniesienia kopca, Józefa Szajny – wielkiego wizjonera polskiego teatru, więźnia hitlerowskich obozów koncentracyjnych Auschwitz i Buchenwald.
Złożoną przezeń 9 marca 1994 roku propozycję poparła Międzynarodowa Rada Oświęcimska, a kamień węgielny pod kopiec został wmurowany 14 czerwca 2007 roku między terenami byłych obozów Auschwitz I (Stammlager) i Auchwitz II-Birkenau. Szajna powiedział wówczas:
“Sądziłem, że w wieku XX nastąpiła kulminacja, a II wojna światowa była ostatnia. Gdy okazało się jednak, że trzecie tysiąclecie, mimo tych doświadczeń, rozpoczyna się wojną, poczułem się współwinny. Pomyślałem, że to tylko dlatego, że za mało walczyłem o pokój. (…) W związku z tym zaproponowałem, aby wznosić kopiec Pamięci Ofiar Ludobójstwa i Pojednania Ludzi na Świecie. Wszyscy zwiedzający ludzie dobrej woli, prezydenci krajów, członkowie rozmaitych organizacji, niech znoszą na kopiec choćby jeden kamień, jedną grudkę ziemi – także jako swoje oczyszczenie, katharsis. Wiele musimy czynić, aby chronić nasze życie – z pamięcią o nieżyjących.”
Kopiec ma być zbudowany z kamieni uformowanych w kształt ściętego stożka. Są wśród nich m.in. kostki brukowe z Tarnowa, skąd wyruszył w 1940 roku pierwszy transport więźniów do Auschwitz, dachówki z Nagasaki, cegły z getta w Terezinie, fragment sklepienia groty Zwiastowania z Nazaretu. Teraz doszedł fragment “ściany płaczu”.
Intencją Szajny było zebranie budulca z możliwie jak największej liczby miejsc, będących symbolami zarówno ogromnych cierpień, jak i wielkich nadziei ludzkości. Ta ponadnarodowa, ponadpaństwowa i ponadwyznaniowa idea powinna się zmaterializować na terenie, na którym dokonano jednej z najpotworniejszych zbrodni w dziejach, będącym zarazem największym cmentarzem na świecie.
Józef Szajna nie dożył realizacji swojego oryginalnego pomysłu, który nie należy do łatwych w sensie architektonicznym oraz budowlanym. Może jego śmierć przyspieszy jednak prace przy wznoszeniu kopca Pamięci i Pojednania w byłym hitlerowskim obozie zagłady Auschwitz-Birkenau.
Jerzy Bukowski













