Koń najlepszym przyjacielem górala

Podhalańscy górale mają dosyć nieprzychylnych komentarzy, jakie pojawiają się w ostatnich dniach na ich temat w mediach i w portalach internetowych po dramatycznym wydarzeniu na drodze do Morskiego Oka, opisanym przeze mnie lipca 6 sierpnia w artykule pt. "Śmierć konia".

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
9 sierpnia, 2009
Post thumbnail default dark

Fala ostrych słów rozsierdziła ich do tego stopnia, że wiceburmistrz Jan Gąsienica-Walczak zwrócił się do Rady Miasta Zakopanego o interwencję w tej sprawie.

Oto treść jego oświadczenia:

“Przedstawione wypowiedzi świadczą o rozpętanej histerii i nagonce niektórych środowisk na społeczność góralską. Pragnę, jako mieszkaniec zaprotestować przeciwko takiemu dyskryminowaniu górali. Przypadki nieszczęścia chodzą po ludziach i zdarzają się również zwierzętom. Mam zaufanie do dorożkarzy – bo koń jest przez nich traktowany jako członek rodziny i razem ciężko pracują. Pomawianie górali o pazerność, o pijaństwo, o znęcanie się nad zwierzętami jest wręcz skandaliczne i ma znamiona dyskryminacji społecznej. Dlaczego są wygłaszane wyroki bez przeprowadzanie prcedur? Jak trzeba się pochwalić kulturą regionalną, zbliżeniem do ludzi, czy po wyborach, to szuka się maskotki żywego górala, a dziś się Go kopie i poniewiera. Mam wrażenie, że Ci co tak czynią zapominają o swoich osobistych wadach. Nie możemy milczeć, gdy obraża się mieszkańców naszego regionu i wygłasza się nieprawdziwe wyroki”.

Burmistrz Zakopanego Janusz Majcher powiedział natomiast , że w ostatnich dniach został zasypany e-mailami z żądaniami interwencji w sprawie koni wożących turystów na najpopularniejszym szlaku w Tatrach. Przypomniał też, że obszar Morskiego Oka należy do gminy Bukowina Tatrzańska i nie ma żadnego wpływu na to, się tam dzieje.

Górale podkreślają, że zwierzęta gospodarskie są przez nich dobrze traktowane, a konie niemal jak członkowie rodziny.

– Gazda często baczy na konia bardziej niż na babę – powiedział Telewizji Kraków starosta tatrzański Andrzej Gąsienica-Makowski.

– W mojej rodzinie koń był zawsze szanowany. Nie wyobrażam sobie, aby którykolwiek z górali znęcał się nad zwierzętami. Chyba nikt w całej Polsce nie szanuje zwierząt i ziemi tak jak górale. Zwierzęta na Podhalu były zawsze zadbane i pielęgnowane przez gospodarzy. Górale są godni naśladowania, jeżeli chodzi o szanowanie zwierząt – mówił na sesji radny Leszek Dorula.

Zakopiańscy samorządowcy nie przeczą, że mogą się zdarzyć jakieś odstępstwa od tych reguł i nie mają nic przeciwko ukaraniu górala, którego koń padł na drodze do Morskiego Oka, o ile prowadząca śledztwo w tej sprawie prokuratura udowodni mu winę, a sąd wyda skazujący go wyrok (dochodzenie ma wykazać, czy przyczyną śmierci konia było przemęczenie, czy też choroba). Zdecydowanie protestują jednak przeciw fałszywym i krzywdzącym uogólnieniom, jakie dominują ostatnio w mediach i w internecie.

Jerzy Bukowsk

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter