Kompromitacja zamiast sensacji

Po raz kolejny sprawdziło się w polskim życiu publicznym stare przysłowie: "z dużej chmury mały deszcz".

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
18 maja, 2009
Post thumbnail default dark

Miała być wielka debata na zasadnicze tematy, dotyczące nie tylko przyszłości Stoczni Gdańskiej, ale także całego krajowego przemysłu stoczniowego, a jeszcze szerzej: bieżących problemów politycznych – była żenująca rozmowa premiera Donalda Tuska z dwoma przedstawicielami nie odgrywających w tym zakładzie pracy większej roli związków zawodowych. Miało być ostre starcie szefa rządu z bojowo nastawionymi przywódcami “Solidarności” i przedstawicielami OPZZ w Stoczni Gdańskiej – była nudna dyskusja o drugorzędnych sprawach. Miało być jedno z największych spięć ostatnich lat między rządem a związkowcami – było letnie i pozbawione emocji wzajemne kadzenie sobie. Miało być werbalne zwarcie na wysokim poziomie – była lawina komunałów.

Obie strony tej debaty doskonale wiedziały, że nie tak powinna ona wyglądać. Premier był wyraźnie zawiedziony brakiem przedstawicieli “Solidarności” i OPZZ, reprezentujących około 90 procent stoczniowej załogi. Dwaj peryferyjni zwiazkowcy nie umieli ukryć tremy, połączonej jednak z widoczną satysfakcją, że zupełnie nieoczekiwanie stali się bohaterami wielomilionowej widowni telewizyjnej.

Nie mam zamiaru wdawać się w dyskusję na temat tego, kto ponosi większą odpowiedzialność za to, że zamiast debaty dziesięciolecia mieliśmy jej żałosną namiastkę. Jedno jest pewne: przygotowywani od kilku dni przez media na wielkie społeczno-polityczne wydarzenie Polacy zostali wystrychnięci na dudków. Nie pierwszy i nie ostatni raz po 1989 roku.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter