Kombinat Krzystkowice: „Dziennik Polonijny” na historycznej wyprawie

Kombinat DAG Alfred Nobel Krzystkowice, to w dobie dzisiejszej ogromne pozostałości po dawnej niemieckiej fabryce amunicji.

File66ba290026166author202408121123
Ewa Michałowska-Walkiewicz
12 listopada, 2025
Kombinat krzystkowice dziennik polonijny ny

Na 35 kilometrach kwadratowych

Kombinat ten, usytuowany jestw lesie, a dokładnie  w okolicach Nowogrodu Bobrzańskiego. DAG Alfred Nobel Krzystkowice zajmuje mniej więcej 35 km² powierzchni. Część tego terenu, jak nie trudno się domyśleć jest teraz niedostępna z powodu przejęcia go przez wojsko oraz przez jednostkę karną.

Założenie fabryki przez Niemców

Fabryka ta została założona dokładnie w 1939 roku, jako filia koncernu IG Farben. Jej profil działalności produkcyjnej tak naprawdę, nie jest do końca poznany z powodu braku jakiejkolwiek dokumentacji. Ale wiemy, że między innymi produkowano w niej amunicję. Na dość ściśle strzeżonym terenie tego zakładu, znajdowały się niegdyś bloki mieszkalne dla Niemców oraz kasyna i ich straż ogniowa. Obok musiała też istnieć we wspomnianym kombinacie sieć kolejowa z licznymi rampami do przeładunku towaru i ludzi. Warto jest też podkreślić, iż właśnie w tym miejscu znajdowała się filia obozu koncentracyjnego Gross Rosen.  Właśnie osadzeni w tym obozie więźniowie więźniowie, stanowili znaczną część siły roboczej tej fabryki.

Przed atakiem czerwonoarmistów

Część urządzeń fabrycznych jak nie trudno się domyśleć, została zdemontowana i wywieziona na krótko przed atakiem Armii Czerwonej. Reszta oczywiście wyposażenia została uszkodzona przez Rosjan. Do dziś pozostały jedynie betonowe konstrukcje, których już Rosjanie nie zdążyli lub nie potrafili rozebrać.

Dzisiaj Redakcja „Dziennika Polonijnego”, miała okazję zobaczyć jedynie ruiny hal produkcyjnych, wielkie silosy zbiornikowe, na których na odłożonej z czasem warstwie ziemi rosną już drzewa. Są tutaj też pozostałości po schronach nalotowych, a także schronach przed wybuchowych, ratujących życie rzecz jasna Niemców, a nie polskich robotników. Teren ten obecnie jest niestrzeżony, ale jak nie trudno się domyśleć stanowi atrakcję turystyczną.

Ruins body new

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter