Katolicyzm wysokiej próby

Za czasów narzucania Polakom komunistycznej ideologii bardzo chętnie cytowano jedną z podstawowych tez marksizmu: "ilość przechodzi w jakość". Była ona z naukowego punktu widzenia całkowicie bezsensowna, ale mimo to ma do dzisiaj swoich gorących zwolenników, na szczęście coraz mniej licznych.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
13 lipca, 2008
Post thumbnail default dark

Nie należą do nich (i nigdy nie należeli) rozsądni pasterze Kościoła rzymsko-katolickiego w naszym kraju, przywiązujący o wiele większą wagę do głębi wiary członków tej wspólnoty, aniżeli do zwiększania ich liczby. Z satysfakcją przyjęli więc zapewne do wiadomości wyniki ostatniego sondażu, przeprowadzonego na terenie całej Polski w celu ustalenia procentu rodaków uczęszczających na niedzielne msze święte (tzw. dominicantes) oraz przystępujących w ich trakcie do sakramentu Eucharystii (tzw. communicantes).

Okazało się, że spadła wprawdzie w ciągu minionego roku liczba tych pierwszych, ale podwoił się za to odsetek wiernych regularnie przyjmujących komunię świętą. Świadczy to o głębokim przeżywaniu tajemnicy wiary i chęci pełnego identyfikowania się ze swoim kościołem.

Instytut Studiów Kościoła Katolickiego przeprowadził natomiast badania statystyczne, z których wynika, że Polacy spowiadają się o wiele częściej niż wierni z innych krajów (przeciętnie siedem razy w roku, a spora część co miesiąc lub nawet przed każdym przystąpienie do stołu Pańskiego).

Nie jest więc tak źle z polskim katolicyzmem, któremu stawia się od wielu lat zarzut powierzchowności. Owszem, rodacy Jana Pawła II raczej nie pochylają się nad dziełami teologów, wolą uczestnictwo w ceremoniach od lektury Ewangelii, nie zawsze rozumieją konieczność przestrzegania religijnych nakazów w codziennym życiu (zwłaszcza publicznym), ale mają silnie zakorzenioną potrzebę łączności z Kościołem jako pośrednikiem w kontaktach z Bogiem.

Wedle socjologów i psychologów religii, Polacy są nawet przesadnie wyczuleni na punkcie swoich sumień, niepotrzebnie spowiadając się z lekkich grzechów, do których rozgrzeszenia nie jest konieczne uklęknięcie przed konfesjonałem. Lepsze jednak to niż niewrażliwość, skutkująca nie tylko religijną, ale także społeczną i rodzinną znieczulicą.

Jedno jest pewne i optymistyczne: polski katolicyzm należy traktować w jakościowych, nie zaś w ilościowych kategoriach.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter