Karuzela z promilami

Była po mistrzowsku wyśpiewana przez Ewę Demarczyk "Karuzela z madonnami", była niefrasobliwa "karuzela na Bielanach co niedziela" z piosenki Marii Koterbskiej, teraz mamy "karuzelę z promilami"

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
12 sierpnia, 2008
Post thumbnail default dark

Nie jest to jednak tytuł piosenki, ani wiersza, tylko opis tego, co wydarzyło się w czeskim wesołym miasteczku, gościnnie występującym w bieszczadzkiej Solinie. Obsługujący karuzelę o dźwięcznej nazwie “Crazy Dance” Polak najwyraźniej uznał, że widok wirujących przed jego oczami krzeseł z rozbawionymi ludźmi jest nie do zniesienia na trzeźwo i postanowił zadziałać według znanej każdemu fizykowi zasady:” każda akcja wywołuje stosowną reakcję”. Aby przestało mu się kręcić w oczach, wprowadził do swojego organizmu 3 promile alkoholu, zapewne po to, by świat zaczął mu wirować w drugą stronę, a więc w efekcie stanął w miejscu.

Niestety, nie stanął ani świat, ani tym bardziej powierzona jego pieczy karuzela, z której – niczym ulęgałki – zaczęli spadać miłośnicy wirowania. Na usprawiedliwienie obsługującego urządzenie kompletnie pijanego pracownika wesołego miasteczka można zaliczyć jedynie fakt, że ci, którzy uzyskali znacznie szybszy kontakt z ziemią, aniżeli przewidywał to regulamin karuzeli, również mogli się pochwalić (bo dla Polaka to powód do dumy, nie do wstydu) sporą ilością alkoholu, płynącego w ich żyłach.

I tak twarde lądowanie na asfalt zaliczyła z wysokości 5 metrów kobieta, a z nieco mniejszy dystans przebyli spadający na metalowe elementy karuzeli dwaj mężczyźni. Cała trójka trafiła do szpitala, ale nie wiadomo, czy ktoś z niej będzie występował o odszkodowanie, ponieważ – będąc przytomnymi (na tyle, na ile jest się przytomnym w stanie wskazującym na spożycie większej ilości alkoholu) – nie zgłaszali pretensji do obsługi urządzenia. Kobieta jest w dość poważnym stanie, mężczyźni wydawali się natomiast bardzo ubawieni całą sytuacją.

Teraz inspekcja pracy będzie musiała sprawdzić, czy pijaństwo osoby, obsługującej tę “karuzelę z promilami” miało, czy też nie miało wpływu na tragikomiczny wypadek. Tak czy tak, poniesie ona służbowe, a może i karne konsekwencje swojej nieodpowiedzialności. No cóż, wypada tylko melancholijnie sparafrazować Stanisława Wyspiańskiego: “a to Polska właśnie”.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter