Ilu Polaków skorzysta z propozycji rządowej, trudno powiedzieć. Można liczyć na spore zainteresowanie Polaków na Wschodzie, bo tam różnie im się powodzi, oni tęsknią za ojczyzną, mają za sobą ciężkie przeżycia. Natomiast osoby pochodzenia polskiego osiedlone od lat w krajach zachodnich, należące do drugiego czy trzeciego pokolenia emigrantów i mające tam dobre warunki życiowe, do Polski raczej nie powrócą.
Szacuje się, iż za granicą mieszka dziś kilkanaście milionów osób pochodzenia polskiego, w tym około miliona na Białorusi, w Rosji, na Litwie i Ukrainie oraz w Kazachstanie. W USA najbardziej polonijne stany i miasta to Nowy Jork i Chicago, ale jest nas wszedzie pełno – i w Connecticut i w New Jersey, ale także w Kalifornii, na Florydzie, Arizonie i Kolorado.
Warto przypomnieć, że wyższa izba parlamentu (senat) odpowiedzialna jest za relacje Polonia – kraj, senat wspomaga środowiska polonijne odpowiednimi funduszami, które są przeznaczane m.in. na szkolnictwo polskie za granicą, na biblioteki, prasę polonijna itp.











