Kameruński biskup: dzięki Papieżowi jest szansa na pokój

Biskup Michael Miabesue Bibi z diecezji Buena w regionie Bamenda, gdzie dziś przybył Leon XIV, w wywiadzie dla mediów watykańskich wyraził nadzieję, że papieska pielgrzymka pomoże zakończyć głęboki konflikt społeczny, trwający w Kamerunie od 10 lat.

File65673f32c8f51author202311290840
Vatican News
17 kwietnia, 2026
Pope dove head
Fot. Vatican Media

Piotr Kowalczuk

Jak przypomina Vatican News, anglofońska mniejszość (6 mln osób, 20 proc. populacji) czuje się marginalizowana przez francuskojęzyczną większość i domaga się separacji. Separatyści utworzyli oddziały zbrojne. Często dochodzi do starć, porwań, podpaleń, ataków na ludność cywilną. W efekcie wojny domowej zginęły tysiące osób, a ponad milion musiało opuścić swoje domy.

Czy ksiądz biskup sądzi, że wszyscy Kameruńczycy będą wsłuchiwać się w słowa Papieża, bez względu na wyznawaną religię, poglądy polityczne czy stronę konfliktu społecznego, po której stoją?

Bp Michael Bibi (MB): Na Papieża w Kamerunie czekali i czekają wyznawcy wszystkich religii i wyznań. Papież kieruje swoje przesłanie do całej ludzkości. To, co wczoraj Leon XIV powiedział do władz i korpusu dyplomatycznego było bardzo konkretne. Sądząc z ocen, słowa Papieża były bardzo dobrze przyjęte również przez anglojęzyczną część społeczeństwa. A Papież powiedział bardzo prostą rzecz: Musicie pracować na rzecz pokoju, musicie pojednać się i zjednoczyć. 

Separatyści ogłosili  zawieszenie broni podczas papieskiej wizyty. Czy to oznaka jakiejś przemiany?

MB: Oni zrobili to po raz pierwszy! Więc jest to coś nowego. To z pewnością wyraz szacunku dla Papieża, Jego osoby i całego Kościoła katolickiego. Jeśli chodzi o ten konflikt, Kościół katolicki był zawsze bardzo konsekwentny, poszukując wszelkich dróg, które mogą pomóc osiągnąć pokój, sprawiedliwość i pojednanie, próbując zaangażować separatystów w poszukiwanie porozumienia. Bardzo chciałbym, aby to Kościół był pośrednikiem w tym dialogu. Może wówczas uda się osiągnąć trwały pokój w całym kraju. A tego chcą wszyscy, katolicy i niekatolicy.

Co musi się stać, żeby w Kamerunie zapanował pokój?

MB: Musimy wzmacniać dialog, wykorzystać pozytywną, pokojową atmosferę, która towarzyszy papieskiej wizycie. My będziemy to robić jako Kościół. Będziemy mówić o pokoju i sprawiedliwości, o konieczności pojednania. Będziemy się modlić, żeby po zawieszeniu broni, na które przystali separatyści, nadszedł czas dialogu. Trzeba zapewnić separatystom bezpieczeństwo i wspólnie z nimi zadać sobie pytanie „Co dalej?”. 

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter