Kalwaria Zebrzydowska wolna od śladów po komunizmie

Z centrum tej malowniczo położonej i słynnej z "dróżek" (uwielbiał chodzić po nich medytując pochodzący z pobliskich Wadowic Karol Wojtyła) podgórskiej miejscowości zniknął wreszcie ustawiony w 1962 roku - z okazji 20. rocznicy powstania Polskiej Partii Robotniczej - pomnik ku chwale mieszkańców biorących udział w walkach partyzanckich z okupantem hitlerowskim.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
18 grudnia, 2017
Post thumbnail default dark

O usunięcie monumentu od wielu lat zabiegał lokalny działacz opozycji antykomunistycznej Jerzy Rojek, którego wspierała część mieszkańców, a ostatnio także władze samorządowe. Ich starania pozytywnie zaopiniował Instytut Pamięci Narodowej, w którego wydanej kilka miesięcy temu opinii czytamy:

“Wystawienie przedmiotowego obiektu, jak i charakter inskrypcji na umieszczonej tam tablicy były elementem działań propagujących totalitarny system komunistyczny (…), ukierunkowanych na promocję w pierwszym rzędzie oddziałów dywersyjnych sowieckich i komunistycznych. Stąd wystawiony na rynku w Kalwarii <pomnik>, będący skądinąd obiektem o wątpliwych wartościach estetycznych, powinien zostać zdemontowany.”

A oto treść owej inskrypcji:

Za udział mieszkańców w walkach partyzanckich z okupantem niemieckim Rada Państwa PRL uchwałą z dnia 16 października 1985 r. nadała miastu Kalwaria Zebrzydowska Krzyż Partyzancki.

Pomnik rozebrano i postanowiono przewieźć do Muzeum PRL w Rudzie Śląskiej. Na jego miejscu pozostała jedynie tablica pamiątkowa. Trafi ona do krakowskiego magazynu IPN, który wziął na siebie pokrycie kosztów jej demontażu
Nie wiadomo jeszcze, jak będzie zagospodarowana przestrzeń, którą przez ponad pół wieku dominował sowiecki obelisk.

Zależy to od wyników konsultacji z mieszkańcami Kalwarii Zebrzydowskiej. Być może stanie tam inny pomnik.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter