W ostatnim dniu kampanii wyborczej Aleksander Kwaśniewski przeprosił Polaków za swoje alkoholowe wybryki w jej trakcie. Wcześniej w jednym z wywiadów powiedział wprost, że popił lekarstwa nie tym płynem, co trzeba.
To bardzo ładny akt publicznej samokrytyki. Tylko że parę dni wcześniej córka byłego prezydenta RP ze łzami w oczach przekonywała w programie jednej z komercyjnych stacji telewizyjnych, że jej ojciec w ogóle nie używa alkoholu, bo nawet najmniejsza dawka wysokoprocentowego trunku mogłaby pozbawić go życia. Łkając przed kamerą zapewniała, iż jada on tylko owsiankę i jest zaprzysięgłym abstynentem.
Czyżby Kwaśniewski nie znał tego wystąpienia ukochanej córeczki? Swoim wyznaniem skompromitował ją bowiem doszczętnie, nie pozostawiając złudzeń, że kłamie ona na zawołanie podobnie jak on. A może po prostu było mu wszystko jedno, bo doskonale wie, iż mijanie się z prawdą stanowi charakterystyczną cechę rodu Kwaśniewskich?
No cóż, niedaleko pada jabłko od jabłoni. Zwłaszcza że jeden z tabloidów ujawnił niedawno, iż panna Kwaśniewska skłamała także, starając się o prawo występu w niezwykle popularnym programie telewizyjnym “Taniec z gwiazdami”. Napisała w kwestionariuszu, że nigdy nie parała się zawodowo tańcem, podczas gdy w rzeczywistości była kilka lat temu instruktorem sztuki tanecznej w domu kultury.
Ładna rodzinka, nie ma co.
z Polski dla Amerykańskiego Portalu Polaków
Jerzy Bukowski











