Kiedy usłyszał w odpowiedzi, że na cieśninie Beringa, zareplikował:
– Granica Rosji nie kończy się nigdzie.
Zaraz potem dodał, że to był żart.
Czyżby?
Z dawnych lat pamiętam podobne “anegdoty”. Pierwsze dwie to pytania do Radia Erewań i jego odpowiedzi:
– Z kim graniczy Związek Sowiecki?
– Z kim chce.
– Gdzie są granice Związku Sowieckiego?
– Tam, dokąd doszła Armia Czerwona.
Trzecia z 1979 roku: Lech, Czech i Rus wędrowali po świecie. Pierwszy zatrzymał się na terenach dzisiejszej Polski, drugi w Czechach, a trzeci kontynuuje wędrówkę. Ostatnio widziano go w Afganistanie.
Nigdy nie wiadomo, którą wypowiedź przywódcy Rosji należy traktować w kategoriach żartu, a którą całkiem na serio.











