Jest to jedyna placówka tego typu w Polsce (a może i na świecie), z której można bezkarnie wyjść z eksponatem, jeżeli samemu się go wykonało pod kierunkiem kustosza-bacy.
“Podczas specjalnych pokazów, w których publiczność bierze czynny udział, dowiedzieć się w nim można jak wytwarzany jest popularny góralski ser oraz poznać tradycyjne sprzęty i historię pasterstwa. Odwiedzający mogą również spróbować prawdziwego oscypka oraz samodzielnie zrobić swój własny serek” – czytamy w portalu.
W tym smakowitym muzeum z pewnością nie zabraknie chętnych do zrobienia, czyli wypucenia góralskiego przysmaku z mleka owczego, który 2 lutego 2007 roku został wpisany – jako drugi po bryndzy podhalańskiej – na listę polskich produktów regionalnych chronionych prawem Unii Europejskiej.










