Internetowe burzenie pomnika Stalina

Zawsze z wielką radością informuję o szczęśliwym finale referowanych przeze mnie spraw, które często wydają się trudne, jeśli nie wręcz niemożliwe do zrealizowania. A jednak zdarza się niekiedy, że upór, stanowczość i konsekwencja przynoszą pożądane efekty nawet w bardzo trudnej, czy wprost z pozoru beznadziejnej sytuacji.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
25 listopada, 2008
Post thumbnail default dark

28 września zamieściłem w portalu poland.us krótki tekst pt. “Precz z pomnikiem Stalina w Gori!”. Odesłałem w nim czytelników do internetowego linku, na którym można było składać podpisy pod prośbą do władz państwowych Gruzji oraz samorządowych w Gori (a także mieszkańców tego miasta) o jak najszybszą likwidację stojącego tam nadal pomnika Józefa Stalina. Ostatecznie pod skierowaną na ręce ambasadora Gruzji w Warszawie Konstantina Kavtaradze prośbą podpisało się kilkuset polskich internautów, również spoza granic kraju.

A oto pełna treść owego listu, wystosowanego kilka tygodni po brutalnej agresji Rosji na Gruzję:

Gruzję i Polskę w XX wieku boleśnie połączyło doświadczenie komunizmu i imperialnej polityki sowieckiej Rosji. Kilkadziesiąt lat zbrodni i zniewolenie całych narodów nierozerwalnie wiąże się z pojęciem stalinizmu i nazwiskiem Józefa Stalina, który był bezwzględnym kontynuatorem najbardziej krwawych praktyk swoich poprzedników.

W Polsce postać Stalina przywołuje jednoznacznie tragiczną pamięć dokonanego wspólnie z Niemcami sowieckiego uderzenia na nasz kraj we wrześniu 1939 roku, pamięć masowych aktów ludobójstwa, których najbardziej znanym ucieleśnieniem jest zbrodnia katyńska, pamięć deportacji na wschód setek tysięcy naszych współobywateli i wreszcie najgorszego okresu ponad czterdziestoletniej komunistycznej niewoli całego narodu.

Z tym większym niepokojem obserwujemy wciąż dokonywane w dzisiejszej Rosji próby relatywizacji i zakłamywania dziejów komunizmu oraz najnowszej historii. Przywracanie fałszywego mitu stalinowskiej Rosji jako “wyzwolicielki narodów Europy” jest obecnie częścią nowej imperialnej polityki tego państwa – szeroko wykorzystywanej także na forum kontaktów z krajami Unii Europejskiej. Zbrodnicza postać Stalina, przedstawianego wyłącznie jako zwycięski przywódca, zajmuje w niej centralne miejsce. Dzisiaj Gruzja staje się ofiarą tej polityki.

Jako Polacy gorąco wspieramy obronę całości i niepodległości Gruzji przed dzisiejszą agresją sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Daliśmy temu wyraz w licznych demonstracjach poparcia i solidarności. Z tym większym zaskoczeniem dowiadujemy się, że w gruzińskim Gori wciąż stoi pomnik ku czci Józefa Stalina. Świadomość, że w wolnej Gruzji gloryfikowana jest w ten sposób postać jednego z najkrwawszych zbrodniarzy w dziejach ludzkości, grabarza niepodległości Polski i strażnika zniewolenia Gruzji, jest dla nas niezrozumiała i bolesna.

Zwracamy się za pośrednictwem Pana Ambasadora do władz Republiki Gruzji oraz władz lokalnych i mieszkańców Gori z gorącą prośbą i apelem o jak najpilniejsze usunięcie tego symbolu zniewolenia i znaku hańby.

Jesteśmy przekonani, że pomnik ten głęboko rani narodową pamięć o polskich, ale także o gruzińskich ofiarach Stalina i stalinizmu.

Nadspodziewanie szybko nadeszła odpowiedź adresata, przekazana na ręce jednego z sygnatariuszy owej petycji. Ponieważ raczej rzadko zdarza się, aby dyplomata najwyższej rangi ustosunkował się – w dodatku pozytywnie – do prośby grupy internautów, pozwalam sobie przytoczyć pełną treść pisma Pana Ambasadora:

Szanowni Państwo!

Miałem możność zapoznać się z Państwa otwartym listem i w ramach udzielenia odpowiedzi pragnę uprzejmie podziękować za wsparcie i solidarność Państwa i całego polskiego społeczeństwa w trudnych dla Gruzji dniach. Dla nas bardzo ważne jest wyrażone przez Polskę polityczne oraz moralne poparcie w trakcie rosyjskiej agresji.

Rosyjska agresja sama w sobie jest potwierdzeniem tego, że w dzisiejszej Rosji nadal panuje system stalinowski. Stalin był zbrodniczą postacią, nienawidził Gruzji. Właśnie on wspólnie ze sprzymierzeńcami podbił niepodległą Gruzję w 1921 roku, kiedy bolszewicka Rosja wkroczyła do naszego kraju, co kosztowało nas 70-letnią radziecką okupację. Siłą wprowadził ją w skład Związku Radzieckiego.

Stworzył on na terytorium Gruzji autonomie Południowej Osetii i Abchazji, jako miny z opóźnionym zapłonem, które miałyby zadziałać w chwili domagania się niepodległości przez Gruzję. Stalin był inicjatorem przeprowadzenia masowych represji w Gruzji. Wielu Gruzinów zostało rozstrzelanych, przesiedlonych na Syberię, duża część elity gruzińskiej została zmuszona do emigracji. Dokumenty odzwierciedlające dane fakty są wystawione w Muzeum Okupacji Radzieckiej, które zostało utworzone w 2006 roku w Tbilisi.

Mimo tego, że w latach 90. na światło dzienne wyszły zbrodnie stalinizmu i ujawniono fakty dokonywanych przez Stalina i cały sowiecki system zbrodni i tak pozostawała określona liczba osób, w szczególności w regionie Gori, gdzie on się urodził, którzy nadal odczuwali swoistą fascynację jego osobą, dlatego też kolejne władze Gruzji starały się wstrzymać ze zniesieniem pomnika Stalina w Gori, ażeby nie wejść w konflikt z mieszkańcami.

Dziś Gruzja kolejny raz stała się ofiarą rosyjskiej agresji, w trakcie której zbombardowano różne miasta, wśród nich i Gori, pojawiła się liczna grupa uchodźców, przeprowadzono czystki etniczne Gruzinów, bezprawnie uznano niepodległość separatystycznych regionów Abchazji i Południowej Osetii. Cała ta agresja niewątpliwie jest kontynuacją jeszcze stalinowskiej i imperialistycznej polityki Rosji.

Uświadamiając powyższe, władze Gruzji zdecydowały zlikwidować pomnik Stalina, a na bazie Muzeum Stalina utworzyć Muzeum Rosyjskiej Okupacji, które ze swej strony będzie częścią Muzeum Okupacji Radzieckiej.

W utworzeniu danego muzeum będzie uczestniczyć Muzeum Powstania Warszawskiego, co będzie jeszcze jednym swoistym wyrazem solidarności Polski z Gruzją.

Z poważaniem – Konstantin Kavtaradze, ambasador Gruzji w RP

Polscy internauci mają uzasadniony powód do dumy. Spontaniczna akcja odniosła pożądany skutek w postaci podjęcia postulowanej przez nich decyzji przez suwerenne władze zaprzyjaźnionego państwa.

Po raz kolejny okazało się, jak wiele słuszności było w słowach marszałka Józefa Piłsudskiego, przestrzegającego aby nie słuchać ludzi, którzy – sami będąc niezdolnymi do żadnego czynu – odradzają różnym zapaleńcom bicie głową w mur. Jakże często historia przyznaję bowiem rację i zasłużoną satysfakcję właśnie tym, którzy konsekwentnie, ale zarazem mądrze stosują się do zaleceń Komendanta.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter