“Miałoby to polegać na organizowaniu na placach kościelnych albo w ich pobliżu pokazów rozpalania od góry. Jak przekonują eksperci, dzięki tej metodzie do atmosfery dostaje się mniej zanieczyszczeń. Pokazy miałyby być organizowane po mszach świętych, na które uczęszcza najwięcej osób” – czytamy na stronie internetowej krakowskiej rozgłośni.
– Taki pokaz jest bezinwazyjny, więc nic złego się nie wydarzy. Chcemy jednocześnie, żeby było jak najwięcej widzów. Chcemy, żeby pokazy były najpierw w tych parafiach, gdzie jest największa ilość budownictwa jednorodzinnego i największa ilość pieców. To wynika z naszej bazy danych zgromadzonej przez Straż Miejską – powiedział Radiu Kraków dyrektor Wydziału Środowiska Urzędu Miasta Nowego Sącza Grzegorz Tabasz.
Mam nadzieję, że antyklerykałowie nie zarzucą nowosądeckim samorządowcom łamanie w ten sposób zasady rozdziału Kościoła od państwa.












