Grzeczność popłaca

"W kawiarni w miejscowości Llanca nad Morzem Śródziemnym w Katalonii, na południowym wschodzie Hiszpanii, ceny kawy zróżnicowano w zależności od tego, czy klienci są uprzejmi, składając zamówienie" - napisała "Rzeczpospolita".

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
14 września, 2016
Post thumbnail default dark

Stopnie grzeczności zostały zapisane w karcie napojów.

“Klient, który zwróci się do kelnera lakonicznym <Un cafe> (kawa), zapłaci za nią pięć euro. Nieco bardziej uprzejme zamówienie: <Un cafe, por favor> (proszę o kawę) sprawi, że kawa będzie kosztowała tylko trzy euro. Tylko 1,30 euro zapłaci zaś za filiżankę czarnego napoju ten klient, który zamówi go słowami: <Buenos dias, un cafe, por favor> (dzień dobry, proszę o kawę)” – czytamy w gazecie.

Właścicielka kawiarni powołuje się na przykład z Paryża, który podsunął jej jeden z gości. Denerwuje ją, kiedy wchodzący do lokalu klient nie powie nawet “dzień dobry”.

Oto jak popłaca grzeczność. A może by tak w polskich lokalach gastronomicznych doliczać dodatkową kwotę do rachunku tym gościom, którzy nazbyt głośno używają wulgarnych słów?

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter