Jak? Poprzez dokonanie zmiany w konstytucji. Polegałaby ona na modyfikacji artykułu mówiącego o pięcioletniej kadencji poprzez stwierdzenie, że taka kadencja trwa lat siedem.
W 460-osobowym Sejmie taka zmiana wymagałaby 307 głosów poselskich. Ugrupowanie rządzące ma ich 235. Trzeba by zatem uzyskać poparcie opozycji.
Ciekawe jaka będzie reakcja. Biorąc pod uwagę stan emocji na linii władza-opozycja, trudno raczej spodziewać się entuzjazmu dla takiej opcji.
Szybko natomiast zareagował PiS, który ustami swej rzeczniczki zakomunikował, że propozycję Gowina popiera.
Co dalej – zobaczymy.











