“Galo” i TVP – idźcie na całość!

Prezes Telewizji Polskiej Andrzej Urbański ostro polemizuje w różnych krajowych mediach ze swoim zastępcą Sławomirem Siwkiem w sprawie sensu transmitowania na jej antenie uroczystości wręczania nagród "Róże róż", przyznawanych przez miesięcznik "Gala".

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
2 grudnia, 2008
Post thumbnail default dark

Przedmiotem sporu jest pytanie, czy w publicznej telewizji, realizującej opartą na zapisanych w ustawie o niej wartościach chrześcijańskich misję, można było pokazać najpiękniejszą parę roku, którą – wedle czytelników “Gali” – okazali się być dwaj powszechnie znani polscy homoseksualiści.

Prezes nie widzi w tym nic zdrożnego, wiceprezes bije natomiast na alarm. Komentujący ów spór politycy podzielili się – jak to zwykle bywa – na dwa obozy, publicyści wspierają ich zaś wedle własnych sympatii.

A ja pytam: czy to coś złego, że liczna widownia (także młodzieżowa, bo transmisja odbywała się przed 23.00) oglądnęła dwóch schludnie ubranych, sympatycznych, elokwentnych i ogólnie nie wzniecających złych uczuć gejów? Bo przecież niczym – a już na pewno nie zasadami rozumu – nieograniczona skłonność redaktorów i czytelników “Gali” do propagowania najszerzej pojmowanej tolerancji mogła zaowocować o wiele bardziej bulwersującymi obrazkami na ekranie misyjnej telewizji, których nam jednak (na razie?) oszczędzono, jak na przykład;

  • ubraną w lateksowe wdzianko dominę, okładającą pejczem jęczącego z rozkoszy partnera;
  • białego katolickiego księdza czule obejmującego czarnoskórą, prawosławną zakonnicę;
  • górala namiętnie całującego w wymiono ukochaną owieczkę;
  • ekologa używającego w celach erotycznych dziupli w drzewie;
  • nekrofila radującego się na widok obnażonych zwłok na stole sekscyjnym w prosektorium;
  • gospodynię domową zaspokajającą swoje potrzeby seksualne rurą ukochanego odkurzacza.

Podobne przykłady zakochanych, postępowych par, odważnie i bezkompromisowo zwalczających na różne sposoby polski obskurantyzm, ciemnotę oraz zabobon mógłbym dalej mnożyć, ale nie chcę spowodować odruchu wymiotnego u niektórych czytelników, ani u siebie. Mam jednak trzy prośby.

Kochający inaczej oraz seksualni odmieńcy wszystkich orientacji, śmiało pokazujcie się na łamach “Gali” i na ekranach Telewizji Polskiej. Niechaj “narodowie wżdy postronni znają”, że Polacy nie są wcale pruderyjni, gdy się do siebie dobierają.

Redakcjo “Gali”, nie zatrzymuj się w połowie drogi do pełnego sukcesu, ale idź na całość, nie ustawając w ambitnych próbach przekonania Polaków, że “nie zna granic ni kordonów” miłości i seksu zew.

Prezesie Urbański, odważnie pokazuj te wszystkie objawy nowoczesnego podejścia do spontanicznych uczuć oraz do towarzyszących im erotycznych eksperymentów w TVP, bo tak z pewnością najlepiej zrealizuje Pan jej szlachetną misję.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter