Ta historia przypomniała mi się, kiedy przeczytałem w portalu LoveKraków, że autobusy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego o napędzie elektrycznym – a więc w pełni ekologiczne – są podczas niskich temperatur dogrzewane za pomocą silnika spalinowego.
“Widoczne jest to szczególnie podczas ruszania autobusów z przystanków. Spod pojazdu wydobywa się biały dym” – czytamy na stronie www.lovekrakow.pl.
W baku 18-metrowego autobusu mieści się 50 litrów paliwa.
– To rozwiązanie jest stosowane tylko w przypadku niskich temperatur (poniżej 0 stopni Celsjusza) i zużywa niewielkie ilości oleju – powiedział portalowi rzecznik krakowskiego MPK Marek Gancarczyk.
Nieźle to wykombinowali.










