Dwie minuty od dogrywki, dwie minuty od nadziei. Gyökeres w 88. minucie zabrał Polsce Mundial

Dwukrotnie tracili, dwukrotnie wracali. Mieli 67% posiadania piłki, oddali piętnaście strzałów i przez osiemdziesiąt siedem minut pokazywali, że zasługują na Mundial w Ameryce. A potem — w 88. minucie — Viktor Gyökeres dobił piłkę po chaosie w polu karnym i wszystko się skończyło.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
1 kwietnia, 2026
Lewandowski robert
Robert Lewandowski. W Solnie 37-letni kapitan zagrał prawdopodobnie ostatni mecz o Mundial w karierze. Fot. Dziurek/shutterstock

Szwecja 3, Polska 2. Finał barażu o Mistrzostwa Świata 2026. Strawberry Arena w Solnie, 49 627 widzów. Robert Lewandowski, w wieku 37 lat, prawdopodobnie zagrał ostatni mecz o Mundial w swojej karierze. Tego lata w Dallas, Houston i Monterrey zagrają Szwedzi. Polska zostaje w domu.

Mecz, który miał wszystko — oprócz szczęśliwego zakończenia

Przez pierwszych dziewiętnaście minut gra była nerwowa, obie drużyny szukały rytmu, a Lewandowski już w pierwszej minucie sfaulował rywala — jakby napięcie sięgnęło zenitu, zanim piłka na dobre ruszyła. W 19. minucie Yasin Ayari zagrał genialną piętką do Anthony’ego Elangi, a ten lewą nogą huknął pod poprzeczkę. Piłka odbiła się od spodu łaty i wpadła do siatki. Szwecja 1, Polska 0. Stadion eksplodował.

Polska mogła się załamać — grała na wyjeździe, przed prawie pięćdziesięcioma tysiącami szwedzkich kibiców, w meczu o wszystko. Ale drużyna Jana Urbana nie złożyła broni. W 33. minucie Nicola Zalewski — który wrócił do składu po zawieszeniu w półfinale — wziął się z lewej strony w pole karne i uderzył prawą nogą. Piłka przeleciała obok rąk Nordfeldta i wpadła do siatki. 1:1. Polscy kibice oszaleli. Zalewski biegł wzdłuż linii bocznej z wyciągniętymi ramionami, jakby chciał objąć cały stadion.

Ale radość trwała jedenaście minut. Tuż przed przerwą, w 44. minucie, Benjamin Nygren dośrodkował z rzutu wolnego, a Gustaf Lagerbielke wyskoczył wyżej niż wszyscy i główką pokonał Grabara. Szwecja 2, Polska 1. Do przerwy Polska przegrywała — ale nie wyglądała na pokonaną.

Druga połowa — Polska wyrównuje i wierzy

Jan Urban nie zmienił składu na drugą połowę — i miał rację. W 55. minucie Matty Cash dośrodkował z prawej strony, Jakub Kamiński przedłużył piłkę głową, Zalewski dograł ją w poprzek bramki, a Karol Świderski dobił z bliska. 2:2. Polska znów wróciła ze straconych pozycji — drugi raz w tym meczu, czwarty raz w tych barażach (po Albanii, gdzie też przegrywała). Drużyna Urbana pokazała charakter, którego brakowało za czasów Probierza.

Od 55. do 87. minuty Polska dominowała. Miała piłkę, tworzyła sytuacje, naciskała. Kamiński miał strzał zablokowany. Rogi padały jeden po drugim. Statystyki były miażdżące: 67% posiadania, piętnaście strzałów wobec dziewięciu Szwecji, siedem celnych wobec pięciu. Wszystko wskazywało na dogrywkę — a w dogrywce Polska, ze swoim doświadczeniem i kondycją, byłaby faworytem.

88. minuta — dwie minuty za dużo

A potem nadeszła 88. minuta. Szwecja rzuciła wszystko do przodu. Lucas Bergvall — wpuszczony w 69. minucie — oddał strzał, który obronił Grabara. Piłka odbiła się do Besforta Zenelego, który trafił w słupek. Odbitka wróciła w pole karne — i tam stał Viktor Gyökeres. Napastnik Arsenalu, który tydzień wcześniej strzelił hat-tricka Ukrainie, był szybszy od Przemysława Wiśniewskiego o ułamek sekundy i z bliskiej odległości wbił piłkę do siatki. 3:2. Strawberry Arena eksplodowała. Szwedzcy piłkarze rzucili się na siebie w dzikiej radości. Polscy zawodnicy padli na murawę.

Lewandowski stał na środku boiska z opuszczonymi ramionami. Trzydzieści siedem lat. Trzy Mundiale w karierze (2018, 2022 i ten — którego nie będzie). Kapitan, legenda, najlepszy strzelec w historii polskiej piłki. Prawdopodobnie ostatni raz w koszulce reprezentacji w meczu o tak wielką stawkę.

Co zostaje

Polska nie jedzie na Mundial 2026. Nie będzie meczów z Holandią w Houston, z Japonią w Dallas, z Tunezją w Monterrey. Nie będzie polskich flag na MetLife Stadium w finale. Dla Polonii w Ameryce, która szykowała się na wielkie piłkarskie lato — to cios.

Ale to, co pokazała ta drużyna w barażach — odwracanie losów meczów, charakter, jedność pod wodzą Urbana — daje nadzieję na przyszłość. Urban jest niepokonany w serii ośmiu meczów, jeśli nie liczyć tego jednego, który się liczył najbardziej. Drużyna grała odważnie, walczyła do końca i przegrała dopiero w 88. minucie z drużyną, która miała zaledwie 33% posiadania piłki. Statystyki mówią, że Polska powinna być na Mundialu. Futbol mówi, że liczy się tylko wynik.

Gyökeres strzelił. Polska płacze. Lewandowski nie jedzie do Ameryki. Ale polska piłka — paradoksalnie — nigdy nie wyglądała lepiej niż w momencie, kiedy przegrywała.

Redakcja, Głos Polonii w USA


Szwecja 3:2 Polska | Finał barażu UEFA o MŚ 2026 | 31 marca 2026, Strawberry Arena, Solna | Widzów: 49 627 | Sędzia: Slavko Vinčič (Słowenia)
Bramki: Elanga 19′ (1:0), Zalewski 33′ (1:1), Lagerbielke 44′ (2:1), Świderski 55′ (2:2), Gyökeres 88′ (3:2)
Polska: Grabara — Bednarek, Wiśniewski, Kiwior — Cash (Grosicki 90+1), Zalewski (Piątek 90+2), Zieliński, Szymański, Kamiński — Świderski (Pietuszewski 63), Lewandowski
Posiadanie: Szwecja 33% — Polska 67% | Strzały: Szwecja 9 (5 celnych) — Polska 15 (7 celnych)

Czytaj więcej na poland.us. Szukasz polskiego biznesu w USA? PolishPages.com.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter