Zdaniem wielu turystów 4,40 zł to trochę za dużo. Niektórzy z nich wyrażają swoje niezadowolenie w punktach sprzedaży biletów wstępu, inni nie poprzestają na tym i ślą skargi do dyrekcji TPN. Nie brak opinii, że skoro jest to park narodowy, a więc utrzymywany z podatków obywateli, to wejście na jego teren powinno być bezpłatne
Dyrekcja TPN odpiera te zarzuty, cierpliwie i rzeczowo tłumacząc malkontentom, na co przeznacza niemałe pieniądze, pochodzące ze sprzedaży biletów. Wydawane są one przede wszystkim na wywóz śmieci, czyszczenie toalet i remonty szlaków. Część zysku przekazywana jest też na utrzymanie śmigłowca ratunkowego TOPR, czyli na zapewnienie bezpieczeństwa turystom.
– Czy wstęp do Muzeum Narodowego jest bezpłatny? – retorycznie pyta dyrekcja TPN. I zapewnia, że utrzymanie obleganych od wczesnej wiosny do późnej jesieni tatrzańskich szlaków pochłania ogromne fundusze, których nie da się w całości pokryć ani z biletów wstępu, ani ze sprzedaży pozyskiwanego w parku drewna.
Jerzy Bukowski











