Don’t mess with US

Dziennik Polonijny (poland.us) jest pierwszym medium polonijnym, jakie otrzymuje poniższe wystąpienie trudne do przecenienia w relacjach polsko-amerykańskich. Poruszany w nim temat parokrotnie gościł na naszych łamach. Było to niestety rzucanie grochem o warszawską ścianę. Może teraz będzie inaczej. [Redakcja]

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
5 stycznia, 2019
Post thumbnail default dark

Oto wystąpienie Towarzystwa Jana Karskiego do Rady Warszawy:

Szanowni Radni Warszawy:

  • Anna Auksel-Sekutowicz
  • Maciej Binkowski
  • Agnieszka Borowska
  • Mariusz Budziszewski
  • Jacek Cieślikowski
  • Agata Diduszko-Zyglewska
  • Joanna Dymowska
  • Dariusz Dziekanowski
  • Dariusz Figura
  • Mariusz Frankowski
  • Filip Frąckowiak
  • Aleksandra Gajewska
  • Patryk Górski
  • Tomasz Herbich
  • Agnieszka Jaczewska-Golińska
  • Ewa Janczar
  • Monika Jaruzelska
  • Cezary Jurkiewicz
  • Jarosław Kaczyński
  • Sebastian Kaleta
  • Wiktor Klimiuk
  • Andrzej Kropiwnicki
  • Oliwer Kubicki
  • Dariusz Lasocki
  • Paweł Lech
  • Dorota Lutomirska
  • Maria Łukaszewicz
  • Dorota Łoboda
  • Ewa Malinowska-Grupińska
  • Piotr Mazurek I
  • Piotr Mazurek II
  • Beata Michalec
  • Renata Niewitecka
  • Anna Nehrebecka-Byczewska
  • Jacek Ozdoba
  • Iwona Pawłowska
  • Błażej Poboży
  • Kacper Pietrusiński
  • Sławomir Potapowicz
  • Magdalena Roguska
  • Tadeusz Ross
  • Paweł Sawicki
  • Olga Semeniuk
  • Monika Sobczak
  • Joanna Staniszkis
  • Tomasz Sybilski
  • Marek Szolc
  • Jarosław Szostakowski
  • Michał Szpądrowski
  • Gabriela Szustek
  • Aleksandra Śniegocka-Goździk
  • Joanna Wiśniewska-Najgebauer
  • Iwona Wujastyk
  • Agnieszka Wyrwał
  • Maciej Wyszyński
  • Justyna Zając
  • Małgorzata Zakrzewska
  • Alicja Żebrowska
  • Piotr Żbikowski
  • Tomasz Żyłka


Pomnik Wdzięczności Ameryce dłuta Xawerego Dunikowskiego. Foto: Instytut Hoovera

Wszyscy Państwo jesteście jako jednakowo równi i jednakowym darzeni poważaniem Adrestami tego, co poniżej.

W 2019 roku obchodzone będzie 100-lecie nawiązania stosunków dyplomatycznych Rzeczypospolitej Polskiej i Stanów Zjedoczonych Ameryki. Ranga historyczna tych związków jest oczywista, a zasługi Ameryki w odzyskaniu niepodległości przez Polskę nie dające się przecenić. Dzięki determinacji prezydenta Woodrow Wilsona wspartej poparciem Kongresu i amerykańskiej opinii publicznej Polska powróciła na mapę Europy jako suwerenne państwo.

Polsce wyniszczonej rozbiorami i zdewastowanej wojną tuż po jej zakończeniu Ameryka pośpieszyła z ogromną pomocą. Programem tym kierował Herbert Hoover bliski współpracownik prezydenta. Później sam zasiadający w Białym Domu. Pomoc dotyczyła nie tylko gospodarki, ale w ogromnej części kierowana była też do cierpiącej głód i choroby ludności, przede wszystkim do polskich dzieci.

W odruchu serca Polacy postanowili wystawić w Warszawie Pomnik Wdzięczności Ameryce. Wielki zwolennik idei Marszałek Sejmu Wojciech Trąmpczyński został prezesem honorowym komitetu budowy monumentu. Kompozytor i pedagog muzyczny Adam Wieniawski, bratanek słynnego wirtuza Henryka Wieniawskiego, stanął na jego czele. Do komitetu Wieniawski zaprosił swego przyjaciela wybitnego rzeźbiarza 47-letniego wówczas Xawerego Dunikowski. Obaj po odzyskaniu niepodległości przybyli do Polski z Paryża. Pierwszy objął profesurę Konserwatorium Warszawskiego, drugi profesurę w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Dunikowskiemu powierzono realizację pomnikową.

Wieniawski przygotował specjalną odezwę do dzieci polskich, aby w geście wdzieczności za pomoc Ameryki i Hoovera, najmniejszymi choćby datkami uzyskanymi od dorosłych wsparły budowę pomnika.

Odsłonięciu pomnika 29 października 1922 roku towarzyszyły tłumy warszawian, które zapełniły Krakowskie Przedmieście, z którego wyodrębniono Skwer Hoovera, na którym stanął monument.


Xawery Dunikowski (z laską w centrum) tuż po odsłonięciu pomnika. Foto: Muzeum Narodowe w Warszawie

Kompozycja postaci dwóch kobiet zwróconych do siebie plecami i tulących na ramionach dzieci symbolizowała Polskę i Amerykę oraz nawiązywała do działa pomocy zza oceanu koordynowanej przez Hoovera, a umieszczona została w misie fontanny.

Polski dowód wdzięczności Ameryce wykonany był z byle jakiego materiału. Nie dość, że z piaskowca, to jeszcze słabego gatunku. Dunikowski chciał sprowadzać włoski marmur, ale presja czasu i polityki na szybki efekt artystyczny okazały się silniejsze. Pomnikowi szybko wietrzała kamienna uroda kobieca. Zaczął się sypać. W 1930 roku, by nie potęgować wrażenia kompromitacji, rozebrano go pozostawiając jedyniefontannę, na środku której stał. W związku ze skandalem, jakim było zniknięcie pomnika, miał zostać odtworzony, wrócić na swoje miejsce. Żaden z planowanych terminów (m.in. 1932, 35, 38) nie został dotrzymany. Potem była wojna i okupacja. Przebywający w Warszawie w 1946 roku Hubert Hoover mógł jedynie pooglądać sobie pozostałości po pomniku i sfotografować w tym miejscu. Zapewnieniom Edwarda Osóbki-Morawskiego o woli odnowienia pomnika nie dowierzał. I słusznie, bo komunie daleko było do tego.

Kiedy pomnik powstawał pieniądze nań zbierał ośmioletni Janek Kozielewski, uczeń Szkoły Podstawowej nr 4 w Łodzi. Późniejszy legendarny emisariusz Jan Karski. Ze swoją Matką Walentyną i Bratem Marianem pojechał do stolicy na uroczystość odłonięcia.

Od kiedy Jan Karski powszechnie już znany w świecie zaczął przyjeżdżać do swej ojczyzny po historycznej transformacji politycznej przełomu lat 80. i 90., zwracał uwagę na brak Pomnika Wdzięczności Ameryce. Uważał, iż jego przywrócenie powinno stać się kwestią polskiego honoru. Podobne apele kierował do władz miejskich i państwowych dr Maciej Siekierski, dyrektor kolekcji europejskiej Instytytutu Hoovera. W 1992 roku, w 70. rocznicę odsłonięcia pomnika i nadania imienia Skwerowi Hoovera doprowadził do ustawienia w tym miejscu pamiątkowego kamienia ze stosowną inskrypcją. Miejsce to odwiedzał podczas swych pobytów Warszawie także Jan Karski.

W 2004 roku kwiaty składał tu, w towarzystwie ambasadora USA Victora Ashe’a, prezydencki wnuk Herbert Hoover III. Wyraził on wtedy nadzieję, że może dożyje czasu, gdy pomnik, który mógł podziwiać jego wielki dziadek i któremu przywrócenie monumentu władze polskie parokrotnie obiecywały, zostanie odtworzony. Niestety potomek Herberta Hoovera, jedynego prezydenta USA, który uhonorowany został obywatelstwem Polski, nie dożył tej chwili.

Towarzystwo Jana Karskiego w 2008 roku zainicjowało akcję odbudowania dzieła Xawerego Dunikowskiego. Niestety napotkała ona negatywną reakcję władz Warszawy. Niebawem lokowano w stolicy repliki już gdzie indziej stojących pomników Charlesa de Gaulle’a i Tadeusza Kościuszki.

W argumentacji odmowy odtworzenia pomnika padał irracjonalny argument, że w pobliżu są dwa inne: Adama Mickiewicza i figura Matki Bożej Pasławskiej. Rzecz w tym, że oba tam również były, kiedy odsłaniany były w 1922 roku Pomnik Wdzięczności Ameryce. Nie odnoszono się natomiast odmawiając do faktu, iż monument powstał jako owoc daru narodowego, w wielkiej części dziecięcego. ów piekny dar został zaprzepaszczony. Wystawiając polską „wdzięczność” na – co najmniej – ironię.

Pojawiły się także próby rzekomego podważania waloru artystycznego dzieła Dunikowskiego bliżej nie zidentyfikowanymi opiniami warszawiaków. Warte może jest przypomniania, że podobne umniejszanie walorów Warszawskiej Nike, dzieła ucznia Xawerego Dunikowskiego – Mariana Koniecznego.

Jedyne, co powinno mieć znaczenie to fakt, że moralnie wzniosła idea wdzięczności Ameryce okazana przez Polaków została przez biurokrację i tę przedwojenną i tę powojenną zaprzepaszczona.

Pozostaje pytanie jak długo ten rodzaj wdzięczności Stanom Zjednoczonym będzie jeszcze w stolicy Polski okazywany.

100-lecie stosunków dyplomatycznych USA i Polski powinno położyć temu kres. Skoro potrafimy odwoływać się z okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości do naszych ówczesnych bohaterów, skoro pamiętamy rolę prezydenta Woodrowa Wilsona i Stanów Zjednoczonych, pamietajmy jak ówczesna Polska sercem im odpłaciła. Przywróćmy ten Pomnik. Jego nieobecność przynosi nam wstyd!

Zwracamy się do każdego z Was z gorącym apelem o podjęcie akcji przywracania sprawidliwości i przyzwoitości w relacjach polsko-amerykańskich, którch okrągły, setny jubileusz z pewnością będziemy fetować. Oby także pod Pomnikiem Wdzięczności Ameryce na Skwerze Hoovera w Warszawie.

To zależy tylko od Was i tego, co każdy z Was w tej sprawie zrobi.

Z Najlepszymi Życzeniami Noworocznymi,

Waldemar Piasecki
Przewodniczący Towarzystwa

Dr Wiesława Kozielewska-Trzaska
Wiceprzewodnicząca Towarzystwa

Marek St. Wieczerzak
Sekretarz Wykonawczy Towarzystwa

* * *

Poproszona o komentarz sygnatariuszka wystąpienia dr Wiesława Kozielewska-Trzaska, bratanica i córka chrzestna Jana Karskiego mówi:


Legendarny emisariusz i jego dzielna bratanica… Foto: Archiwum Rodzinne

– Moim myślom związanym z Pomnikiem towarzyszy głównie poczucie zażenowania i wstydu. Mój wielki Stryj w grobie się przewraca… Wierzę jednak głęboko, że Warszawa zdoła stanąć w przyzwoitości, a przede wszystkimw prawdzie. Jest takie powiedzenie, żeby nie bałganić ze Stanami Zjednoczonymi – Don’t mess with US. Serdecznie je dedykuję Radzie Warszawy.

O SPRAWIE NA NASZYCH ŁAMACH PISZEMY OD DAWNA >>>

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter