Rektor sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach został mianowany biskupem pomocniczym Archidiecezji Krakowskiej razem z ks. profesorem Januszem Mastalskim 3 grudnia. Mówił wówczas dziennikarzom, że posługa ludowi Bożemu zawsze wiąże się z radością głoszenia Dobrej Nowiny i wyraźnie cieszył się z nowej formy posługi kapłańskiej, którą przyjdzie mu pełnić.
– To nie jest łatwe doświadczenie. Tym bardziej, że ksiądz biskup nominat Franciszek cieszył się ogromnym szacunkiem powszechnym i naraz doszło do decyzji, w której on prosi Ojca Świętego, żeby go jednak zwolnił z przyjęcia święceń biskupich. Przy całym zaskoczeniu tą sytuacją i niewątpliwie związanym z tym cierpieniem odczuwanym przez wszystkich, jest także poczucie wspólnoty kościoła, która się modli, która wzajemnie się wspiera i która stara się zrozumieć, że musiały zaistnieć poważne powody, że do takiej decyzji doszło – mówił abp Jędraszewski w rozmowie z krakowską rozgłośnią.
Zdaniem metropolity to, co się stało, nadwyręża wizerunek Kościoła, ponieważ brak dokładnej informacji sprzyja różnym spekulacjom. Już pojawiły się takie, że rezygnacja została wymuszona przez bardzo silne i niezwykle wpływowe lobby homoseksualne w Archidiecezji.
– Bardzo łatwo rzucić na kogoś cień. Wyobraźnia zła bywa czasami przeogromna. Ktoś staje się ofiarą i nie jest się w stanie wybronić tym bardziej, że wszyscy wiedzą, iż te sprawy są objęte tajemnicą w najwyższej randze – dodał.
Na pytanie dziennikarki Radia Kraków, czy dowiemy się kiedyś, co było przyczyną rezygnacji, abp Jędraszewski powtórzył tylko, że to ścisła tajemnica.
Konsekracja biskupa nominata ks. prof. Mastalskiego odbędzie się zgodnie z planem 5 stycznia w królewskiej katedrze na Wawelu.










