Pierwszy w tym tygodniu klient Macieja Friedka chce dowieść, że jego brat nie odebrał sobie życia, ale został zamordowany. Zmarły mężczyzna i jego żona byli szantażowani przez bandytów, którzy chcieli rozprowadzać narkotyki w ich klubie. Tymczasem detektywi potwierdzają wersję o samobójstwie. Odkrywają też, że brat klienta wspierał fundację pomagającą chorym i był związany z jedną z podopiecznych.
W kolejnym odcinku Krzysztof Dziób zostaje poproszony o odnalezienie córki kobiety pracującej za granicą. Matka od tygodnia nie ma kontaktu z dzieckiem. “Detektywi” ustalają, że nastolatka od dłuższego czasu wagaruje i zadaje się z podejrzanym towarzystwem. Grupa włamuje się do opuszczonych budynków przemysłowych, by kręcić tam filmy zamieszczane później w Internecie. Podczas jednej z ostatnich akcji dochodzi do wypadku…
Marzena Fliegel zajmie się z kolei sprawą zaginionej kobiety. Zniknięcie zgłasza jej partner, który od pewnego czasu nie ma z nią kontaktu. Okazuje się, że sporo starsza od niego kobieta zrezygnowała z pracy i innych zajęć. Nieoczekiwanie, poszukiwana pojawia się w klubie, gdzie spotykała się z klientem. Zachowuje jakby była pod wpływem środków odurzających. Wkrótce wychodzi na jaw, że jest mężatką. “Detektywi” obserwują, jak mąż odwozi ją do szpitala psychiatrycznego.
W ostatnim w tym tygodniu odcinku do biura zgłasza się nastolatka, która po śmierci mamy chce odszukać zaginionego kiedyś brata. Chłopak przed laty pokłócił się z matką i wyprowadził z domu. To zniknięcie prawdopodobnie ma związek z samobójczą śmiercią jego dziewczyny. Jej rodzice obarczają go winą za tragedię. Wkrótce udaje się odnaleźć brata klientki w przytułku dla bezdomnych.











