To bardzo potrzebna i od dawna oczekiwana przez środowiska kombatanckie oraz niepodległościowe inicjatywa legislacyjna. Skoro z tym problemem nie potrafiły sobie bowiem poradzić przez ponad 17 lat władze samorządowe III Rzeczypospolitej Polskiej (mające ustawowe kompetencje w tej materii), musi wyręczyć je państwo, które buduje swą tożsamość i wychowuje swych obywateli w zupełnie innym duchu, niż usiłowali to czynić komunistyczni patroni ulic, placów, itp.
Jest niewątpliwym skandalem, że trwanie symboli poprzedniej epoki cynicznie wykorzystuje Sojusz Lewicy Demokratycznej, nadal urządzając pod nimi partyjne uroczystości. Ostatnio opinię publiczną zbulwersowała informacja, że pod pomnikiem generała Karola Świerczewskiego – “Waltera” w Baligrodzie działacze Sojuszu oraz podobnie myślących organizacji społecznych urządzili “historyczno-patriotyczną” ceremonię w rocznicę śmierci tego wyjątkowo ohydnego zbrodniarza.
Jeżeli ktoś ośmiela się dzisiaj twierdzić, że jest członkiem nowoczesnej lewicy i solennie odcina się od jej złych tradycji, a jednocześnie czci sowieckiego oficera, który przez całe życie wiernie służył Kremlowi, walczył w 1920 roku w szeregach Armii Czerwonej przeciw Polsce, masowo podpisywał wyroki śmierci na żołnierzach AK pod koniec II wojny światowej, to mamy do czynienia już nie tylko z politycznym zacietrzewieniem oraz ideologicznym oszołomstwem, ale także z poważną aberracją umysłową.
Takim i podobnie niegodnym zachowaniom sprzyja i będzie sprzyjać dalsze istnienie komunistycznych symboli. Organizowanie pod nimi spektakularnych uroczystości przez SLD i jego akolitów można śmiało podciągnąć pod łamanie Konstytucji RP, zakazującej partiom i innym stowarzyszeniom publicznego propagowania ideologii totalitarnej, w tym faszystowskiej i komunistycznej. Jeśli znikną one ostatecznie z naszego pejzażu, będzie o wiele mniej pokus łamania ustawy zasadniczej, a świadomi przeszłości swego kraju Polacy przestaną się zastanawiać, dlaczego ich wzrok ciągle napotyka w wielu miastach na pamiątki po zdrajcach racji stanu niepodległej Rzeczypospolitej i po zbrodniczych instytucjach, które przelewały krew najlepszych patriotów.
Jerzy Bukowski
“Magazyn Centrum”












