Czy naprawdę ktoś jest winny tragedii w Suszku?

Grzegorz M. z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Krakowie usłyszał zarzuty w sprawie tragedii w Suszku na Pomorzu, kiedy podczas nawałnicy zginęły dwie harcerki - poinformował "Dziennik Polski".

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
21 września, 2019
Post thumbnail default dark

“Synoptyk z Krakowa w dniu tragedii pełnił dyżur. Prokuratura Okręgowa w Słupsku uznała, że nie dopełnił on swoich obowiązków nie zarządzając najwyższego stopnia zagrożenia silnym wiatrem. Grzegorz M. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień” – czytamy w gazecie.

Wcześniej podobne zarzuty usłyszeli były dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Chojnicach, komendant obozu harcerskiego w Suszku i jego zastępca, a także synoptycy z IMGW w Krakowie oraz w Warszawie.

Ze względu na nowe okoliczności procesowe i analizę zgromadzonego materiału dowodowego śledztwo zostało przedłużone do końca roku.

“Do tragedii doszło w nocy 11 sierpnia 2017 roku. Na obozie harcerskim nad jeziorem Śpie¬rewnik przebywało ok. 170 osób. Późnym wieczorem nad lasem przeszła potężna nawałnica. Na teren namiotowego obozowiska spadły setki drzew powalonych przez wiatr. Zginęły dwie dziewczynki, w wieku 13 i 14 lat” – czytamy w “Dzienniku Polskim”.

W związku z zarzutami Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej opublikował na swojej stronie internetowej oświadczenie.

“Kierownictwo IMGW-PIB przeprowadziło wewnętrzną kontrolę i analizę działań i jest przekonane, że synoptycy pracowali zgodnie z obowiązującymi procedurami, z zachowaniem przyjętych standardów.”

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter