Według brytyjskiego dziennika zamach udało się udaremnić w ostatniej chwili w połowie października.
“Anonimowe źródła gazety w rządzie brytyjskim twierdzą, że atak musiał zostać zatwierdzony na najwyższym szczeblu rosyjskich władz. <Daily Telegraph> rozmawia też z Predragiem Boskovićem, ministrem obrony Czarnogóry, który mówi dziennikowi, ze zamach był <sfinansowany i zorganizowany przez rosyjski wywiad sprzymierzony z lokalnymi radykałami>.
Dwaj rosyjscy oficerowie wywiadu mieli miesiącami przygotować się do akcji. Plan polegał na rekrutowaniu grupki serbskich nacjonalistów i pomocy w przeniknięciu do gmachu parlamentu dzięki fałszywym mundurom policyjnym” – czytamy na stronie internetowej IAR.
“DT” pisze, że Rosjanie są teraz ścigani przez Interpol i publikuje wspólne zdjęcie członków skrajnej serbskiej prawicy z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem oraz jednym z domniemanych serbskich zamachowców.
“Jeden z brytyjskich rozmówców gazety mówi, że to <kolejny akt coraz bardziej intensywnej kampanii mieszania się Rosji w sprawy Zachodu>. <Daily Telegraph> wymienia w tym kontekście agresję na Ukrainę oraz oskarżenia o ataki hakerskie na Estonię i Stany Zjednoczone podczas kampanii prezydenckiej. Cofa się również do dalszej przeszłości przypominając o otruciu w Londynie Aleksandra Litwinienki, byłego agenta FSB. W raporcie z oficjalnego publicznego dochodzenia przeprowadzonego na Wyspach oskarżono w tej sprawie Moskwę” – napisano na stronie Informacyjnej Agencji Radiowej.











