Czekam na obudzenie sumień zbrodniarzy

Ponad miesiąc temu zaapelowałem w kilku gazetach, stacjach telewizyjnych, rozgłośniach radiowych i portalach (także tutaj) do funkcjonariuszy aparatu terroru z okresu stalinizmu, aby złożyli w Instytucie Pamięci Narodowej zeznania dotyczące znanych im miejsc pochówków Żołnierzy Niezłomnych (Wyklętych), a do ich następców ze Służby Bezpieczeństwa PRL o ujawnienie okoliczności do tej pory nie wyjaśnionych zbrodni na…

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
7 czerwca, 2016
Post thumbnail default dark

Wiele komentujących ten apel osób zwróciło mi uwagę, iż jest to głos wołającego na puszczy, ponieważ ci ludzie nie odczuwają żadnej skruchy z powodu popełnionych czynów. Ja uznałem jednak, że każdy dożywający swych dni człowiek – nawet o najgorszej przeszłości – dokonuje rachunku sumienia i chce jakość zadośćuczynić za krzywdy wyrządzone bliźnim w imię obłędnej ideologii, z oportunizmu, z chęci zrobienia kariery, czy ze zwykłej głupoty.

Wydawało mi się też, że skoro umarli już przełożeni, którzy zobowiązali ich do milczenia, byli ubecy i esbecy zechcą podzielić się tajemną wiedzą z pracownikami IPN. Gdyby mieli zaś wątpliwości, czy mogą to zrobić, powinni zwrócić się do obecnych ministrów spraw wewnętrznych i obrony narodowej, w których gestii jest zwolnienie ich z dochowania zmowy milczenia w tej materii.

Oni sami często mówili, że służyli takiej Polsce jaka wówczas była. Teraz jest inna, ale lojalność wobec zwierzchników nadal ich obowiązuje, nawet na emeryturze. Niechże więc u schyłku życia, zechcą wykazać się patriotyzmem, którym tak często szermują.

Niestety, do tej pory nie ma żadnego odzewu na mój apel. Czyżby służba w zbrodniczych formacjach definitywnie pozbawiła ich funkcjonariuszy zdolności rozpoznawania dobra i zła? Nie tracę nadziei, że przynajmniej w przypadku niektórych z nich jest inaczej, bo przecież sumienia nie da się tak łatwo zabić. Nadal cierpliwie czekam.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter