Przeciwko obecności tej płaskorzeźby od dawna protestuje Instytut Pamięci Narodowej.
“- Prawdopodobnie jest to jedyne miejsce w Polsce, gdzie jeszcze znajduje się wizerunek Stalina” – powiedział gazecie dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN doktor Andrzej Zawistowski.
Immanentną częścią upamiętnienia Stalina w Cybince stanowi napis w języku rosyjskim: “Nasza sprawa jest słuszna. Zwyciężyliśmy”.
Usunięcie tego reliktu komunistycznego zostanie sfinansowane przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
“Naukowcy IPN przypominają, że takie pomniki służyły m.in. indoktrynowaniu społeczeństwa i przypominały, do kogo faktycznie należała władza w Polsce” – czytamy w Rz”.
Zdaniem dr. Zapałowskiego nie należy ich niszczyć, lecz demontować i przenosić do muzeów (skansenów).
Naczelnik Wydziału Krajowego ROPWiM Adam Siwek przyznał w rozmowie z gazetą, że sprawa tablicy nie będzie konsultowana z Rosjanami, ale o jej zdemontowaniu poinformowana zostanie placówka dyplomatyczna tego państwa w Warszawie.
“Ambasada Rosji w prezentowanych na swojej stronie internetowej komentarzach usuwanie pomników wdzięczności Armii Czerwonej w Polsce nazywa <bachanaliami>. Alarmuje, że w Polsce dochodzi do bezczeszczenia cmentarzy żołnierzy radzieckich i pomników postawionych ku ich czci” – napisała “Rzeczpospolita”.
Ciekawe, czy Rosjanie oburzą się na decyzję o usunięciu ostatniego wizerunku Stalina w Polsce. Jestem gotów postawić dolary przeciw orzechom, że taka będzie ich reakcja, zwłaszcza że deputowani z partii komunistycznej właśnie złożyli w Dumie projekt budowy “Centrum stalinowskiego”, by “opowiadać o złożonej, pełnej sprzeczności, ale bohaterskiej epoce w historii”.










