Co wiąże sportowców?

Najlepszy siatkarz drużyny mistrzów Europy, czyli reprezentacji Polski, Piotr Gruszka, powiedział warte zapamiętania słowa w jednym z telewizyjnych wywiadów.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
20 września, 2009
Post thumbnail default dark

Pytany o atmosferę, panującą w zespole zaprzeczył, jakoby można ją określić mianem przyjacielskiej.

– Nie wszyscy dzwonimy do siebie po zgrupowaniach i turniejach – powiedział nasz znakomity siatkarz.

I dodał, że tym, co naprawdę łączy wszystkich zawodników jest wspólnota celów, jakie sobie stawiają. Nie każdy lubi każdego, wcale nie tęsknią za sobą, kiedy nie spotykają się na parkiecie, trudno więc w odpowiedzialny sposób mówić o przyjaźni.

Bardzo spodobała mi się ta wypowiedź najlepszego gracza ostatnich Mistrzostw Europy. Dosyć mam już bowiem pustosłowia, którym sportowcy najwyraźniej zarazili się od polityków. Przed każdym meczem używają oni wywiechtanych frazesów o jednej wielkiej rodzinie, jaką stanowią, o gotowości poświęcania się dla siebie, o prawdziwej przyjaźni, łączącej ich poza stadionami, czy parkietami.

A potem okazuje się, że atmosfera wcale nie była rodzinna, jedni patrzyli na drugich z ukosa, a wzajemne animozje znajdowały odzwierciedlenie w słabej grze. I tak bardzo szybko pryska mit o wspaniałej przyjaźni.

Dobrze się więc stało, że lider drużyny, która osiągnęła niekwestionowany sukces, spuścił trochę powietrza z balona sportowej próżności i przywrócił właściwe proporcje w spojrzeniu na więzy, łączące zjednoczoną wspólnotą celów ekipę. Bo w sporcie chodzi przecież o to, aby wygrywać, a nie obnosić się z przyjaźnią, w dodatku fałszywie ogłaszaną na potrzeby mediów.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter